Rodzina pacjenta, któremu w jednym z lubelskich szpitali lekarze zostawili w brzuchu chirurgiczne chusty, walczy o odszkodowanie.

Operację wykonano ponad 10 lat temu. W ubiegłym roku chory zmarł. Rodzina pacjenta domaga się 110 tys. zł. odszkodowania od skarbu państwa, reprezentowanego przez wojewodę.

Pełnomocnik wojewody, Regina Prażmo-Nowomiejska podkreśla, że proces wymaga przeprowadzenia szczegółowego postępowania dowodowego. Proces miał rozpocząć się w środę (16 września). Rozprawa została jednak odroczona, bo pełnomocnik wojewody wniósł, by pozwanym został Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie, w którym doszło do operacji.

Rodzina zmarłego pacjenta nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Kolejna rozprawa – w październiku.

A oto fakty: w listopadzie 1996 roku Janusz O. miał operację na oddziale chirurgii naczyń Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie. To w tym szpitalu lekarze mieli mu zostawić w brzuchu dwie materiałowe chusty, których używa się w trakcie zabiegów.

Chory, który na stałe mieszkał w Gliwicach, przez ostatnie lata czuł się dobrze, nie był operowany aż do czerwca 2008 roku. Wtedy został przyjęty na oddział Szpitala Specjalistycznego w Bytomiu. Niemal od razu trafił na stół operacyjny. Lekarze byli zaskoczeni, gdy w brzuchu pacjenta odkryli dwa operacyjne tampony. Niedługo po zabiegu chory zmarł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH