Do Sądu Rejonowego w Słupsku wpłynął akt oskarżenia przeciwko Ireneuszowi W., lekarzowi, który w grudniu ubiegłego roku pojechał na wezwanie do chorego dziecka po wypiciu alkoholu.

Medyk odpowie za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu.

Ireneusz W. stracił pracę w Główczycach po tym, jak w grudniu ub.r. pojechał pijany do chorego dziecka w Gardnie Wielkiej. Matka dziecka zareagowała natychmiast i wezwała policję. Jak się okazało doktor miał we krwi 2,2 promila alkoholu.

Prokuratura postanowiła wtedy o zastosowaniu środków zapobiegawczych takich jak poręczenie majątkowe w wysokości 5 tysięcy złotych, dozór policyjny oraz zawieszenia lekarza w wykonywanych obowiązkach.

We wtorek (31 marca) do sądu wpłynął akt oskarżenia. - Lekarz odpowie z artykułu 160 kodeksu karnego, który mówi, że kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze do lat 3 pozbawienia wolności. Medyk będzie też odpowiadał za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Nie przyznaje się jednak do żadnego z zarzutów – mówi Maria Pawłyna, prokurator rejonowy w Słupsku.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH