Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 18-11-2019 12:13

Lekarka ws. procesu z TVP: to jest walka o wizerunek i godność całego środowiska

We wtorek (19 listopada) o godz. 10.50 w Sądzie Okręgowym w Warszawie ruszy sądowy proces dr Katarzyny Pikulskiej dotyczący m.in. domniemanego naruszenia jej dóbr osobistych przez TVP. 14 października 2017 r. główne wydanie "Wiadomości" wykorzystało jej zdjęcia z  profilu na Facebooku, m.in. z misji humanitarnej w Kurdystanie, sugerując, że zostały wykonane podczas drogich egzotycznych wakacji.

Podczas protestu rezydentów OZZL w październiku 2017 r.; FOT. PTWP

Zdjęcia opatrzono komentarzem o „bojowej rezydentce", która, podobnie jak pozostali młodzi medycy „nie stroni od luksusu".

Jak mówi Pikulska, "to sprawa o wizerunek całego środowiska medycznego". Powództwo oparte jest na przepisach dotyczących dóbr osobistych: art. 23 i 24 kodeksu cywilnego, oraz braku rzetelności dziennikarskiej (art. 12 prawa prasowego). 

Lekarka domaga się przeprosin w głównym wydaniu „Wiadomości" i 30 tys. zł. dla fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, z którym była na misji w Kurdystanie. W przygotowaniu postępowania pomogła jej Naczelna Rada Lekarska, która zdecydowała się sfinansować koszty procesu i reprezentacji w sądzie.

"Choć lekarz, który był z dr Pikulską na jednej z misji humanitarnych, od razu sprostował nieprawdziwe informacje (...), na lekarkę wylała się fala hejtu. Ludzie obrażali ją na Facebooku, wysyłali obraźliwe e-maile na jej prywatną skrzynkę, a nawet próbowali nachodzić w mieszkaniu. Doktor Pikulska miała też kłopoty z dokończeniem specjalizacji" - przypomina "Rzeczpospolita".

Pikulska, która ma za sobą rezydenturę z ortopedii i traumatologii narządu ruchu, to jedna z twarzy protestu głodowego rezydentów OZZL z 2017 r.

Więcej: rp.pl