Lekarka oskarżona ws. córki olimpijczyka: kontrola była jak sąd kapturowy

Lekarka przyjmująca poród bliźniaczek sztangisty Bartłomieja Bonka zarzuciła szpitalowi, w którym odbył się poród, że urządzono nad nią "sąd kapturowy".

Lekarka - Hanna Żwirska-Lembrych - zorganizowała we wtorek (25 listopada) konferencję prasową. Odbyła się ona tuż po kolejnej rozprawie w procesie, w którym oskarżono ją o nieumyślne spowodowanie śmierci jednej z córek bliźniaczek sztangisty Bartłomieja Bonka. Kobieta złożyła w sądzie oświadczenie, w którym wyraziła zgodę na publikację swoich danych oraz wizerunku.

Córki Barbary i Bartłomieja Bonków urodziły się 20 listopada 2012 r. w Samodzielnym Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu. Pierwsza przyszła na świat w dobrym stanie zdrowia, druga - po 45 minutach - w złym, z ostrym niedotlenieniem mózgu. Dziewczynka zmarła 13 lutego br. Akt oskarżenia dotyczący tego porodu w lipcu do opolskiego sądu skierowała prokuratura okręgowa. W śledztwie nie znaleziono podstaw do przedstawienia zarzutów żadnej innej osobie z personelu szpitala.

Powołana tuż po porodzie córek-bliźniaczek Bartłomieja Bonka przez opolski szpital wewnętrzna komisja uznała, że prowadzący poród lekarze popełnili błędy, m.in. nie podjęli decyzji o cesarskim cięciu. Po tym dyrekcja szpitala złożyła w tej sprawie doniesienie do prokuratury.

Na wtorkowej konferencji Żwirska-Lembrych odniosła się do prac tej komisji. Mówiła, że był w niej tylko jeden ginekolog, a przed wydaniem swojego osądu komisja "nie rozmawiała z nią, ani z żadną osobą uczestniczącą przy porodzie". Obrońca oskarżonej lekarki mec. Andrzej Kurkiewicz dodał, że gdy Żwirska-Lembrych dostała protokół pokontrolny, przesłała placówce w tej sprawie swoje stanowisko.

- Do dziś nie dostała na nie żadnej odpowiedzi - dodał prawnik. Mec. Kurkiewicz poinformował też, że lekarka złożyła skargę na sposób przeprowadzenia kontroli do marszałka woj. opolskiego.

Rzecznik marszałka woj. opolskiego Arkadiusz Kuglarz przesłał PAP informację, z której wynika, że kontrola marszałka, dotycząca działań komisji w szpitalu, odbyła się. We wnioskach pokontrolnych można przeczytać m.in.: "W odniesieniu do działalności komisji (...) zwrócono uwagę na wyznaczenie bardzo krótkiego okresu pracy komisji biorąc pod uwagę złożoność zagadnienia (...) należy zaznaczyć, iż nie przewidziano żadnej procedury odwoławczej od ustaleń komisji (...)".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH