Dwaj chirurdzy z Lęborka odpowiedzą przed sądem za śmierć 25-letniego mężczyzny. Januszowi M. z prywatnej przychodni prokuratura zarzuca nieumyślne spowodowanie śmierci, a Januszowi Ch. ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Lęborku - narażenie życia pacjenta. Lekarze nie przyznali się do winy.

Marcin Zieliński w maju 2006 roku skręcił staw skokowy. Zwyczajnie potknął się na ulicy. Z pozoru niegroźny uraz, doprowadził go do śmierci. Okazało się, że mężczyzna zachorował na zakrzepice. To spowodowało zator płucny. .

Oskarżeni ortopedzi sami wydawali opinie w sądowych rozprawach w Sądzie Rejonowym w Lęborku, dlatego śledztwo w tej sprawie przeprowadziła słupska prokuratura, a proces toczy się przed sądem w Słupsku.

Lekarze nie przyznają się do błędów w sztuce. Linia obrony odpierając zarzuty będzie starała się winą obarczyć rodzinę.

Na pierwszej rozprawie Andrzej Sut, adwokat Janusza M., dociekał, czy żona pacjenta Monika Zielińska rzeczywiście wykonywała mężowi zlecone zastrzyki przeciwzakrzepowe. Z kolei Wojciech Cieślak, obrońca Janusza Ch., sugerował, że kobieta nie słyszała rozmów pacjenta z lekarzami, nie widziała badań, więc nie zna zaleceń lekarzy, które pacjent zlekceważył. Obrońcy zakładają też, że Marcin Zieliński zbyt długo nosił gips na własne życzenie, bo zapłacił za niego aż 180 zł i nie chciał go się tak szybko pozbyć.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH