Urządzenia medyczne powinny być regularnie sprawdzane. Jak ustalił Money.pl, nie ma w jednak w Polsce spójnego systemu, który regulowałby, w czyjej gestii leży nadzór placówek.

Kilkadziesiąt ofiar wadliwego sprzętu zgłasza się co roku do stowarzyszenia Primum Non Nocere. Zdaniem Witolda Śmigielskiego ze stowarzyszenia, tych kilkudziesięciu skarżących się pacjentów to wierzchołek góry lodowej.

- To trochę wolna amerykanka - mówi Śmigielski. Ministerstwo umywa ręce, bo odpowiedzialne są instytucje założycielskie szpitali. - To najczęściej samorządy. Nie kwapią się one jednak do kontroli - dodaje Śmigielski.

Jak informuje Śmigielski wadliwie działający sprzęt RTG obok stomatologicznego to najczęstsze przyczyny skarg.

Jak przekonuje Anna Rubinowska z biura prasowego Ministerstwa Zdrowia różny sprzęt jest kontrolowany w różny sposób.

- Sprzęt RTG i inne związane z promieniowaniem kontroluje Główny Inspektorat Sanitarny; natomiast sprzęt certyfikowany musi odpowiadać warunkom określonym przez oferty NFZ, jeśli odpowiednich certyfikatów nie posiada, nie zostaje zawarta umowa z NFZ itp. Poza tym są też umowy z firmami serwisującymi ten sprzęt - dodaje Rubinowska.

Ministerstwo Zdrowia kontroluje placówki zaangażowane w tzw. programy ministerialne, nazywane też programami narodowymi - usłyszeliśmy w biurze prasowym ministerstwa. Przykładem takiego jest Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych.

Ministerstwo w programach narodowych raczej kupuje nowy sprzęt niż go kontroluje, a wszelkie zadania związane z realizacją programów narodowych raczej zleca jednostkom, które podlegają kontrolom organów założycielskich.

Ministerstwo Zdrowia posiada także własny system certyfikacji usług zdrowotnych - akredytację. Na kilkadziesiąt tysięcy placówek tylko niewiele ponad 140 posiada akredytację.

- Nas interesuje przede wszystkim stan finansowy i gospodarka mieniem podległych nam jednostek - mówi Money.pl Jarosław Maroszek dyrektor Departamentu Polityki Zdrowotnej Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. - Dyrektorzy placówek powinni wykazać się ważnymi certyfikatami sprzętu, ale tak naprawdę nie ma nacisku, by to robili.

Jak podaje Wojciech Swara ze szpitala powiatowego w Bolesławcu na przeglądy wydają 20 tysięcy złotych rocznie. Zajmują się tym wyspecjalizowane, zewnętrzne firmy.

Grzegorz Włodarczyk z Niepublicznego Ośrodka Opieki Zdrowotnej Nex Medical w Świebodzicach nie przypomina sobie kontroli ze strony NFZ-etu, który powinien kontrolować jednostki niepubliczne mające zawarty kontrakt z funduszem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH