24 lipca minął termin zgłaszania uwag w ramach konsultacji społecznych do projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Projekt ustawy odwołuje się również do świadczeń rzeczowych, czyli leków. Wśród specjalistów budzi wątpliwości.

Projekt jest o tyle istotny, że odnosi się do m.in. dwóch ważnych zagadnień: określenia w systemie miejsca i roli Agencji Oceny Technologii Medycznych oraz uregulowania mechanizmu tworzenia katalogu świadczeń gwarantowanych i niegwarantowanych.

O ile środowisko farmaceutyczne doczekało się realizacji swojego postulatu umocowania Agencji ustawowo, o tyle analiza szczegółowa przepisów ustawy studzi początkowy entuzjazm. Teraz branża chce, aby nadać AOTM status gwarantujący tej Agencji większą niezależność.

- Gdy mowa jest w ustawie o statusie Agencji i samego jej prezesa, projekt budzi on wiele kontrowersji – mówi Paweł Sztwiertnia, dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma, stawiając pytanie o relację pomiędzyprezesem Agencji, samą AOTM, Radą Konsultacyjną AOTM i Ministrem Zdrowia: - W ustawie jest mowa o AOTM jako o państwowej jednostce organizacyjnej posiadającej osobowość prawną. Naszym zdaniem, Prezes AOTM powinien być centralnym organem administracji rządowej, podlegającym nadzorowi ministra zdrowia, posiadającym status instytucji niezależnej, wyposażonej w swoje kompetencje i zadania.

Na czym polega różnica? Zwróćmy uwagę, że w projekcie jest mowa o dwóch "produktach" Agencji: raportach i rekomendacjach. W świetle projektu, prezes przygotowuje jedynie raport stanowiący podstawę dla rekomendacji wydanej przez Radę Konsultacyjną, a następnie tylko przedstawia ją ministrowi zdrowia.

Zagłębiając się w przepisy projektu, można w jednym miejscu znaleźć przepis, który mówi o „rekomendacjach Agencji”, a w innym, że „rekomendacje wydaje Rada Konsultacyjna”.

Wątpliwości Infarmy budzi także wyłączenie pracowników Agencji spod działania ustawy o służbie cywilnej. Brak tego warunku oznacza nieprzestrzeganie standardów antykorupcyjnych.

Nieprecyzyjne są też przepisy projektu regulujące schemat tworzenia koszyka świadczeń gwarantowanych.
- Ustawa powinna zdefiniować konstytucyjne uprawnienia obywateli do równego dostępu do opieki medycznej – przypomina dyrektor Sztwiertnia. Tymczasem, jego zdaniem, opinie ekspertów stawiają konstytucyjność propozycji resortu zdrowia pod znakiem zapytania.

Projekt ustawy odwołuje się również do świadczeń rzeczowych, czyli leków. Zdaniem Infarmy zawarte w projekcie rozwiązania proceduralne nie wprowadzają jasnych, zaskarżalnych reguł kwalifikowania świadczeń.

– Projekt nie spełnia standardów administracyjnych podejmowania decyzji w kwestiach refundacyjno-cenowych i wydłuża ścieżkę podejmowania decyzji. A to jest sprzeczne z dyrektywą transparentności, która nadal nie została w całości implementowana w Polsce – przypomina Paweł Sztwiertnia.

Dlatego Związek postuluje wykreślenie wszystkich odwołań w projekcie do kwestii cen i refundacji i zawarcie ich w odrębnej ustawie.
- W szerszym kontekście projekt tej ustawy jest fragmentaryczny i nie tworzy spójnego obrazu reformy systemu – twierdzi dyrektor.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH