Król dopalaczy powalczy o otwarcie sklepów

Nie będzie zażalenia na decyzję sądu, który nie uwzględnił wniosku prokuratury o aresztowanie na trzy miesiące Dawida Bratki, właściciela sieci sklepów z dopalaczami. Poinformował o tym 14 października rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.

Śledczy zarzucają Bratce (zgodził się na podanie danych, media nazwały go„królem dopalaczy”) wprowadzenie do obrotu znacznych ilości środków odurzających oraz popełnienie dwóch przestępstw przewidzianych w ustawie o Państwowym Inspektoracie Sanitarnym. Postawiono mu również zarzut dwukrotnego wprowadzenia do obrotu substancji zakazanych przez Głównego Inspektora Sanitarnego.

W związku z zarzutami prokuratura wnioskowała do sądu o areszt dla podejrzanego, motywując to obawą matactwa i zagrożeniem surową karą.

Jak poinformował Kopania, w czwartek (14 października) ponownie przesłuchano podejrzanego w śródmiejskiej prokuraturze. Po przesłuchaniu zadecydowano o zastosowaniu wobec mężczyzny dwóch środków zapobiegawczych. Nakazano podejrzanemu powstrzymanie się od prowadzenia działalności gospodarczej – produkcji i handlu dopalaczami – oraz zakazano mu opuszczania kraju i zatrzymano paszport.

Tymczasem pełnomocnik Bratki zapowiedział, że złoży (prawdopodobnie w piątek, 15 października) odwołanie od decyzji do GIS, który zadecydował o wycofaniu produktu o nazwie Tajfun i podobnych do niego środków oraz o natychmiastowym zamknięciu wszystkich punktów, które je oferują.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH