Kraków: zła decyzja lekarza pogotowia?

Lekarką z Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego zajął się prokurator, po tym jak ta zdecydowała o pozostawieniu w domu pijanego mężczyzny z urazem głowy, który uciekł z izby przyjęć.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, Karolina J., lekarka z pogotowia, dwukrotnie była wzywana do tego samego pacjenta. W czasie pierwszej wizyty lekarka nakazała przewiezienie mężczyzny do szpitala na badania. Za drugim razem, gdy po samowolnym oddaleniu się pacjenta z lecznicy znaleziono go na ulicy, lekarka uznała, że może on zostać w domu.

– Nie można pomóc osobie, która od tej pomocy ucieka – twierdzi Karolina J. Mężczyzna zmarł na drugi dzień. – Uznaliśmy, że ta decyzja spowodowała wzrost bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia przez pacjenta – przekonuje Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka krakowskiej prokuratury. Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Karolinie J.

Wszystko wydarzyło się rok temu. Mężczyzna nadużywający alkoholu został pobity pod sklepem. Wezwał karetkę bo źle się czuł i pluł krwią. Pogotowie zabrało go do szpitala, aby tam go przebadać, ponieważ miał otarcia na głowie i krwawił z jamy ustnej. Pogotowie stwierdziło, że pacjent jest pijany. Chory nie poczekał jednak na badania i opuścił izbę przyjęć.

Po godzinie ten sam zespół pogotowia został wezwany to tego samego mężczyzny. Karetkę wezwał przechodzień, który zobaczył chorego leżącego na ulicy. Lekarz nie stwierdził nowych urazów (rozpoznał pacjenta z poprzedniego zgłoszenia) i chciał umieścić go w izbie wytrzeźwień. Na to nie zgodziła się matka pacjenta. Lekarz zapewnił ją, że syn jest jedynie pijany. Zabrano go więc do domu.

Następnego dnia mężczyzna zmarł. Sekcja zwłok wykazała, że miał sześć-siedem urazów głowy, a bezpośrednią przyczyną zgonu był krwiak mózgu, który mógł powstać wskutek pobicia.

Lekarka nie przyznaje się do zarzutów stawianych jej przez prokuratora. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności.

Można przypuszczać, że stan nietrzeźwości chorego miał wpływ na zachowanie lekarza, ale Krakowskie Pogotowie Ratunkowe informuje portal rynekzdrowia.pl, że nie ma odrębnych procedur co do zachowania lekarza w stosunku do osób nietrzeźwych.

– Nie ma odrębnych procedur dotyczących postępowania z osobami nietrzeźwymi. Z takim pacjentem lekarz powinien postępować tak jak z każdym innym. Oczywiście, jeżeli jest agresywny wzywa się dodatkowe służby, ale tak też postępuje się w stosunku do agresywnych pacjentów, którzy nie są pod wpływem alkoholu – tłumaczy nam Barbara Grzybek-Korgól, rzecznik Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH