Kraków: trwa ponowny proces lekarzy z aresztu śledczego FOT. Archiwum

Pierwsi świadkowie zeznawali w ponownym procesie trójki lekarzy z krakowskiego aresztu, oskarżonych w sprawie śmierci rumuńskiego aresztanta Claudiu Crulica. Kolejny proces w tej sprawie rozpoczął się w kwietniu przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

Na poprzedniej rozprawie oskarżeni ponownie nie przyznali się do winy. W poniedziałek (25 maja) przed sądem zeznawali dwaj lekarze ze szpitala w areszcie. Jeden z nich potwierdził m.in., że już 25 października, a więc dużo wcześniej niż określa to akt oskarżenia, informował dyrekcję szpitala, że są wskazania medyczne do przymusowego karmienia i leczenia aresztanta. Wielokrotnie też informował o tym kierowniczkę ambulatorium.

Zdaniem autora aktu oskarżenia prok. Piotra Kosmatego z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, są to zeznania kluczowe dla oskarżenia, ponieważ wskazują, że obie oskarżone posiadały wiedzę o stanie aresztanta.

Sprawa dotyczy 33-letniego obywatela Rumunii, który we wrześniu 2007 r. trafił do krakowskiego aresztu jako podejrzany o kradzież dokumentów i pieniędzy z konta sędziego. W areszcie Crulic odmówił przyjmowania jedzenia i 18 stycznia 2008 r. zmarł w krakowskim szpitalu na zapalenie płuc i mięśnia sercowego w wyniku niewydolności organizmu spowodowanej długotrwałą głodówką.

W czerwcu 2009 r. krakowska prokuratura oskarżyła kierowniczkę ambulatorium w areszcie Krystynę M. o to, że od 13 do 23 grudnia 2007 r. nie wystąpiła do sądu o wydanie zgody na przymusowe leczenie Crulica, czym naraziła go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Dyrektor szpitala w areszcie Katarzyna L. i ordynator oddziału wewnętrznego Piotr S. zostali oskarżeni o to, że między 3 a 11 stycznia 2008 r. nieumyślnie doprowadzili do śmierci aresztanta, bo w porę nie podjęli decyzji o ratowaniu go w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.

Lekarze nie przyznali się do winy. Wyjaśniali, że pacjent odmawiał leczenia, więc nie mogli działać wbrew jego woli, a podczas pobytu aresztanta w szpitalu nie było bezpośredniego zagrożenia jego życia. 

W tym dniu, po przypadkowym przebiciu opłucnej podczas zakładania sondy do sztucznego dokarmiania, aresztant z odmą opłucnową trafił na oddział chirurgiczny. Tam jego stan pogorszył się i podjęto decyzję o przekazaniu go do szpitala wolnościowego. Trafił tam 17 stycznia, dzień później zmarł. Prawomocna zgoda sądu na przymusowe leczenie dotarła do aresztu już po śmierci Crulica.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH