Dziennik Polski/Rynek Zdrowia | 03-12-2019 09:33

Kraków: świadkowie zeznali, że pieniądze wręczali ordynatorowi z wdzięczności

Na procesie Jerzego J., ordynatora oddziału chirurgii urazowej, ortopedii i rehabilitacji w Krakowskim Centrum Rehabilitacji (KCR) i Ortopedii, oskarżonego o przyjmowanie łapówek zeznawali pierwsi świadkowie.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Prokuratura postawiła ordynatorowi 17 zarzutów dotyczących przyjmowania korzyści majątkowych od pacjentów w zamian za ustalanie terminów zabiegów poza kolejnością. W śledztwie lekarz przyznał się do części zarzutów, ale na procesie przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Krowodrzy zaprzeczył, by dokonał tych przestępstw.

Dwie osoby potwierdziły, że dały pieniądze lekarzowi „z wdzięczności”. Natomiast jedna osoba nieoczekiwanie zaprzeczyła, że wręczyła mu 800 zł. Wobec odmiennej niż w śledztwie treści relacji, może jej teraz grozić odpowiedzialność karna za składanie fałszywych zeznań.

Podczas przesłuchań 66-letni Jerzy J. opowiadał, że koperty, które ludzie zostawiali mu na biurku, wyrzucał do kosza, choć domyślał się, że tam są pieniądze. Prokuratura przesłuchała więc sprzątaczkę w szpitalu, która zaprzeczyła, by odnajdywała pieniądze w koszu na śmieci. Widziała tylko opakowania po alkoholach i prezentach.

Ku zaskoczeniu prokuratora i sądu, świadek 54-letnia Marta S. zaprzeczyła, by wręczyła lekarzowi w prywatnym gabinecie w Olkuszu kwotę 800 zł za obietnicę terminu i operacji stawu biodrowego. Zawile tłumaczyła, że to były pieniądze za wcześniejsze wizyty, których nie opłaciła. Zapisane w protokole ze śledztwa słowa tłumaczyła stresem i niezrozumieniem jej intencji. Za składanie fałszywych zeznań może jej grozić do 8 lat pozbawienia wolności.

Więcej: dziennikpolski24.pl