Kraków: skazany lekarz złoży kasację

Skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata dr Mieczysław S. zapowiada złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. - Nie chodzi o moją osobę, bo ja swoje przeżyłem. Ale podobna trauma może stać się udziałem każdego lekarza SOR-u - przekonuje lekarz w Dzienniku Polskim.

Kilka tygodni temu Sąd Okręgowy w Krakowie uznał Mieczysława S. za winnego śmierci Jana S. i skazał go na 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na 3 lata. Ponadto skazany musi zapłacić grzywnę w wysokości 3 tys. zł oraz 2 tys. zł na rzecz Funduszu Pokrzywdzonych i Pomocy Postpenitencjarnej. 

Jan S. zgłosił się do Oddziału Ratunkowego Szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie. Tutaj jednak pomocy nie otrzymał. Dr Mieczysław S. odesłał go do specjalisty urologa w przychodni. Ten wyznaczył mu termin badania USG za trzy dni, ale już w nocy Jan S. zmarł z powodu pęknięcia tętniaka tętnicy biodrowej.

Sam skazany nie poczuwa się do winy. W rozmowie z Dziennikiem Polskim podkreśla, że szansa uratowania Jana S. była bliska zera. - Na 100 tysięcy osób z tętniakiem odcinka biodrowego tylko 4 zapadają na tętniaka tętnicy biodrowej wewnątrzoponowej. 80 procent z nich nie przeżywa. Szansa wykrycia tej choroby w warunkach SOR-u była praktycznie niemożliwa - przekonuje. Lekarz dowodzi, że niezależnie od jego decyzji, pacjent nie miał szans na przeżycie.

Więcej: www.dziennikpolski24.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH