Kraków: ruszyła rozprawa apelacyjna w procesie lekarzy ojca Zbigniewa Ziobry Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia uznał wcześniej, że nie było związku między działaniami lekarzy a śmiercią pacjenta Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Krakowski Sąd Okręgowy rozważa wystąpienie do Sądu Najwyższego o przeniesienie apelacji od wyroku uniewinniającego czworo lekarzy leczących Jerzego Ziobrę, ojca ministra sprawiedliwości, do innego sądu. W czwartek (30 listopada) rozpoczęła się rozprawa apelacyjna; sąd ogłosił jednak przerwę.

Wyrok uniewinniający lekarzy zapadł 10 lutego. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia uznał, że nie było związku między ich działaniami a śmiercią pacjenta. Apelacje od tego wyroku złożył prokurator, który w trakcie procesu przystąpił do sprawy, pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, tj. Krystyny Kornickiej-Ziobro wraz z synami Zbigniewem i Witoldem oraz Witold Ziobro.

W czwartek w sądzie stawili się prokurator i oskarżycielka posiłkowa Krystyna Kornicka-Ziobro wraz z pełnomocnikami. Obecni są także obrońcy oskarżonych lekarzy i troje oskarżonych: Jacek D., Katarzyna S. i Andrzej K. Nie stawił się Dariusz D.

Przed rozprawą kilka osób demonstrowało przed sądem poparcie dla oskarżonych lekarzy. "Sądy wolne od polityki", "Lekarze nie są cudotwórcami", "Ziobro = zero sprawiedliwości" - takie hasła widniały m.in. na transparentach. Kilka osób demonstrowało także w ten sposób przed wejściem do sali rozpraw.

Na początku rozprawy sąd poinformował o "rozważaniu inicjatywy w kwestii wystąpienia do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu w związku z wydarzeniami ostatnich czterech dni" (chodzi prawdopodobnie o odwołanie prezesów sądów krakowskich, w tym Sądu Okręgowego - PAP). Z uwagi na konieczność zajęcia stanowiska w tej kwestii przez strony sąd zarządził pół godziny przerwy.

Jerzy Ziobro był leczony od 22 czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 r. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie, co otworzyło rodzinie drogę do złożenia w 2011 r. w sądzie subsydiarnego aktu oskarżenia. Akt taki może wnieść pokrzywdzony w sprawach ściganych z oskarżenia publicznego w sytuacji, gdy dwukrotnie - w tym po wykorzystaniu drogi zażalenia sądowego - odmówi tego prokurator.

W procesie oskarżonymi są: ówczesny kierownik II oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef pracowni hemodynamiki, a obecnie szef II oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K.

Lekarzy oskarżono, że "pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (...) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego pacjent 2 lipca 2006 r. zmarł". Zarzuty dotyczyły nieprawidłowej diagnozy i wyboru nieprawidłowego leczenia - m.in. przeprowadzenia zabiegu angioplastyki wieńcowej (założenie stentów, w dodatku nieprawidłowych) zamiast operacji kardiochirurgicznej (wszczepienia by-passów), braku konsultacji kardiochirurgicznej, nieprawidłowości w leczeniu farmakologicznym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH