Kraków: rozpoczął się proces ws. śmiertelnego wypadku prof. Vetulaniego Fot. archiwum

Przed krakowskim sądem rozpoczął się w piątek (1 września) proces 33-letniego kierowcy oskarżonego o spowodowanie wypadku, w którym śmiertelne obrażenia odniósł prof. Jerzy Vetulani. Zeznania złożyli m.in. oskarżony, naoczny świadek zdarzenia i żona zmarłego.

Prokuratura oskarżyła kierowcę, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jadąc z nadmierną prędkością, i nieumyślnie spowodował wypadek, w którym obrażenia odniósł pieszy, a skutkiem tych obrażeń była śmierć przechodnia.

Do wypadku doszło 2 marca wieczorem na ul. Balickiej. Samochód prowadzony przez Iwona P. potrącił przechodzącego przez przejście dla pieszych prof. Jerzego Vetulaniego. Wybitny psychofarmakolog, neurobiolog i biochemik wracał do domu z Instytutu Farmakologii PAN. W wyniku doznanych obrażeń 81-letni naukowiec trafił do szpitala i był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Po miesiącu zmarł.

Oskarżony Iwo P. w piątek przed sądem wyraził ubolewanie i przeprosił wszystkich za to, co się zdarzyło. - To wielka tragedia dla mnie i całej rodziny, cały czas to przeżywamy - mówił.

W złożonych wyjaśnieniach mężczyzna przekonywał, że jest doświadczonym kierowcą i dojeżdżając do przejścia dla pieszych, zachował ostrożność. Nie pamięta, z jaką prędkością jechał prowadzony przez niego samochód, ale - wedle jego słów - "nie było to szybko". Nie widział wchodzącego na przejście przechodnia, a jedynie usłyszał huk z prawej strony auta. Wtedy się zatrzymał, podbiegł od poszkodowanego, wezwał karetkę i zaczął udzielać mu pierwszej pomocy.

Zdaniem oskarżonego feralne przejście dla pieszych "może zaskoczyć kierowcę" - znajdują się tam - według jego słów - przeszkody ograniczające widoczność a dodatkowy znak ostrzegawczy z instalacją świetlną nie działał.

Naoczny świadek wypadku, który jako jedyny złożył zeznania policji, czekał wtedy na pobliskim przystanku na autobus. Jak mówił przed sądem ok. 50-letni świadek, widział grupkę osób stojących przed przejściem dla pieszych, wśród nich mężczyznę w jaśniejszej kurtce. Ten - mówił świadek - w pewnym momencie "jakby się wychylił czy zatoczył i został uderzony przez nadjeżdżający samochód".

- Wyglądał, jakby był pod wpływem środków, trochę bujało nim na boki, mogę się oczywiście mylić - zeznał.

W jego ocenie przed wejściem na jezdnię ofiara rozmawiała z jedną z osób stojącą przed przejściem. Jednak po wypadku wszyscy ci świadkowie "się ulotnili". Zdaniem świadka przejście dla pieszych jest niewidoczne i źle oznakowane.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.