Kraków: prokurator chce kar w zawieszeniu dla lekarzy aresztanta

Kilkunastomiesięcznych kar pozbawienia wolności w zawieszeniu domagał się w poniedziałek, 19 maja prokurator dla trojga lekarzy z krakowskiego aresztu, leczących rumuńskiego aresztanta Claudiu Crulica, który zmarł w 2008 r. Obrońcy domagali się uniewinnienia. Wyrok zapadnie w czwartek (22 maja).

Sprawa dotyczy 33-letniego obywatela Rumunii, który we wrześniu 2007 r. trafił do krakowskiego aresztu jako podejrzany o kradzież dokumentów sędziemu i pieniędzy z bankomatu. W areszcie Crulic odmówił przyjmowania jedzenia i 18 stycznia 2008 r. zmarł w szpitalu na zapalenie płuc i mięśnia sercowego w wyniku wielonarządowej niewydolności organizmu spowodowanej długotrwałą głodówką. 

Przed sądem stanęło troje lekarzy ze szpitala w areszcie, oskarżonych o niedopełnienie obowiązków i narażenie aresztanta na niebezpieczeństwo utraty życia: dyrektor szpitala Katarzyna L., kierowniczka ambulatorium Krystyna M. i ordynator oddziału wewnętrznego Piotr S. 

Lekarze nie przyznali się do winy. Wyjaśniali, że pacjent odmawiał leczenia, więc nie mogli działać wbrew jego woli, a podczas pobytu aresztanta w szpitalu nie było bezpośredniego zagrożenia jego życia. Podkreślali, że 3 stycznia wystąpili do sądu o zgodę na przymusowe leczenie, ale nieprawomocną zgodę uzyskali 9 stycznia i chociaż mieli czekać na jej uprawomocnienie się, to 11 stycznia postanowili przystąpić do działania. 

W tym dniu, po przypadkowym przebiciu opłucnej podczas zakładania sondy do sztucznego dokarmiania, aresztant z odmą opłucnową trafił na oddział chirurgiczny. Tam jego stan pogorszył się i podjęto decyzję o przekazaniu go do szpitala wolnościowego. Trafił tam 17 stycznia, dzień później zmarł. Prawomocna zgoda sądu na przymusowe leczenie dotarła do aresztu już po śmierci Crulica. 

Winę lekarzy wskazują dwie opinie biegłych. W pierwszej opinii biegli stwierdzili, że stan bezpośredniego zagrożenia życia pacjenta zaczął się 3 stycznia i już wtedy należało wszcząć procedurę przymusowego leczenia; według drugiego zespołu już 20 grudnia osadzony był w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i wtedy należało go ratować. Oba zespoły, złożone z kilkunastu profesorów, podkreślały, że obowiązkiem lekarza jest przede wszystkim ratowanie życia i należało to zrobić nawet wbrew woli pacjenta. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH