Kraków: pogryzione dziecko, to nie do nas

Matce, która z małym dzieckiem pogryzionym przez psa trafiła na oddział ratunkowy Szpitala Rydygiera w Krakowie odmówiono przyjęcia. Dyrekcja przeprasza, ale przyznaje racje lekarzom.

Jak mówiła dziennikarzom lokalnej prasy matka dziecka, po kilku godzinach oczekiwania otrzymała informację, że powinna pojechać z dzieckiem do Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie. Matka poskarżyła się dyrekcji lecznicy na długie oczekiwanie na interwencję lekarza oraz brak wcześniejszej informacji o tym, że placówka im. Ludwika Rydygiera nie przyjmie małego pacjenta. 

Jak informuje nas Wojciech Szafrański, prezes zarządu lecznicy, przeprowadzono postępowanie wyjaśniające ten przypadek odmowy zaopatrzenia dziecka. Odmowa wynikała stąd - twierdzi dyrekcja - iż szpital nie zapewnia hospitalizacji dzieci, z wyjątkiem przypadków laryngologicznych. Dlatego matce dziecka przekazano, że musi dotrzeć na oddział chirurgii dziecięcej w Szpitalu Specjalistycznym im. S. Żeromskiego.

Prezes odpowiedając na zarzut długiego oczekiwania na przyjęcie, twierdzi, w oparciu  nagranie z monitoringu, że  w szpitalnym oddziale ratunkowym matka wraz z dzieckiem przebywała łącznie nie 3 godziny, a 1 godzinę 40 minut.

Z ustaleń wewnętrznych wynikać ma, że pomimo interwencji lekarza dyżurnego, który chciał zbadać dziecko, matka zdecydowała o opuszczeniu oddziału.

- Dyrekcja przeprasza za zaistniałe niedogodności i zapewnia, iż zawsze kieruje się dobrem pacjenta - przekazano portalowi rynekzdrowia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH