Kraków: po dziewięciu latach sąd zwolnił mężczyznę z zakładu psychiatrycznego FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Krakowski sąd zwolnił we wtorek (9 lutego) po blisko 9 latach przymusowego pobytu w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym 58-letniego Stanisława B., podejrzanego w 2007 roku o przywłaszczenie dwóch paczek kawy. Podstawą zwolnienia była korzystna opinia biegłych lekarzy.

- Sąd uchylił środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Powodem uchylenia była zmiana opinii o stanie zdrowia detencjonowanego - zdaniem lekarzy stan jego zdrowia uległ poprawie i nie jest konieczne jego dalsze przebywanie w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym - powiedziała PAP rzeczniczka Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Górszczyk.

Jak poinformowała, biegli w opinii wyrazili pogląd, że nie zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Stanisława B. czynów zabronionych wynikających z choroby psychicznej.

Sąd nie zastosował wobec Stanisława B. żadnego innego środka dlatego, że przypisywany mu czyn po zmianach w kodeksie karnym stanowi obecnie wykroczenie, a do wykroczeń nie stosuje się przepisów o środkach zabezpieczających. Postanowienie sądu jest nieprawomocne ale wykonalne, bezpośrednio po posiedzeniu sąd wydał nakaz zwolnienia Stanisława B.

Wniosek w tej sprawie złożył do sądu obrońca podejrzanego adwokat Piotr Wojtaszak, reprezentujący swojego klienta od kilku miesięcy. Do wniosku przychyliła się prokuratura - w związku z korzystną dla podejrzanego opinią lekarzy psychiatrów.

- Sąd uchylił w całości środek zabezpieczający, w związku z czym dzisiaj prawdopodobnie mój klient opuści zakład psychiatryczny w Rybniku - powiedział dziennikarzom po ogłoszeniu postanowienia sądu mec. Piotr Wojtaszak.

Wyraził również opinię, że w związku ze zmianami w kodeksie karnym jego klient już w 2013 r. mógł opuścić szpital, ponieważ od tego czasu czyn, który mu zarzucano, już nie jest występkiem tylko wykroczeniem.

Pytany przez PAP, czy pacjent mógłby opuścić szpital wbrew niekorzystnym dla siebie opiniom lekarzy psychiatrów adwokat stwierdził, że opinie te budziły jego wątpliwości.

- Opinie są niezwykle istotne na etapie postępowania wykonawczego. Mam dużo zastrzeżeń do tych opinii, uważam, że one nie do końca były obiektywne i rzetelne. Na pewno sąd mógł zwrócić się do innych biegłych po to, aby zbadać faktycznie stan zdrowia pana Stanisława - powiedział adwokat.

Adwokat przyznał, że czuje satysfakcję z powodu zwolnienia Stanisława B. z zamkniętego zakładu psychiatrycznego, ale towarzyszą mu również smutne refleksje, ponieważ zakłada, że osób w podobnej sytuacji w szpitalach jest dużo więcej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH