Kraków: pierwszy w kraju proces o brak dostępności do chemioterapii niestandardowej

Chora na raka nerki była pozbawiona finansowania kuracji z NFZ od 8 lutego b.r. W czwartek 11 sierpnia Fundusz zgodził się na terapię trzecim z kolei lekiem proponowanym przez lekarzy.

Janina Orczyk, mieszkanka Krakowa, była leczona interferonem od października 2009 r. Kuracja okazała się nieskuteczna. Lekarze Centrum Onkologii w Krakowie 8 lutego 2010 wystosowali do do Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiegoo NFZ wniosek na refundację kosztów terapii nowym lekiem: sutentem. NFZ odmówił finansowania leku po raz pierwszy.

– Niestety istnienie terapeutycznego programu lekowego leczenia raka nerki sutentem, eliminuje, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia i zarządzeniem prezesa NFZ, możliwość ubiegania się o refundację terapii w ramach chemioterapii niestandardowej, w sytuacji kiedy pacjent nie spełnia kryteriów kwalifikacyjnych do programu – tłumaczy nam Jolanta Pulchna, rzecznik prasowy małopolskiego oddziału Funduszu. – Leczenie interferonem wyklucza z programu – precyzuje.

W marcu ojciec pani Janiny kupił opakowanie leku, który przyniósł polepszenie stanu zdrowia. W aptece 112 tabletek, czyli miesięczna kuracja, kosztuje 16 tys. zł.

1 kwietnia Centrum Onkologii wystąpiło z kolejnym wnioskiem o refundację terapii, tym razem preparatem nexavar. Jolanta Pulchna przyznaje, że zasadność zastosowania nexavaru podkreślał  w piśmie  do NFZ  konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej prof. Maciej Krzakowski. Jednak i ten wniosek został odrzucony przez małopolski NFZ.

– Musieliśmy wydać odmowę ze względu na negatywną rekomendację Agencji Oceny Technologii Medycznych dla tego preparatu w raku nerki - tłumaczy Jolanta Pulchna.

Pani Janina zdecydowała się sama zakupić nexavar. Wtedy dwa opakowania leku przekazała pacjentce poprzez szpital firma farmaceutyczna. Trzecie kupiła krakowska onkologia z własnych pieniędzy.
 
W maju, po artykule w Gazecie Wyborczej, sprawą zainteresowała się radca Jolanta Budzowska – prawnik specjalizująca się w prawie medycznym, która w Polsce wywalczyła dwa najwyższe odszkodowania za błędy medyczne. Pomogając Janinie Orczyk za darmo, przygotowała pozew o uporczywe odmawianie kobiecie przez urzędników funduszu i Ministerstwa Zdrowia prawa do leczenia.

Sprawa toczy się o 150 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia oraz 18 tys. zł renty, za które Janina Orczyk chciała sobie sama kupować leki. Pierwsza rozprawa odbyła się w poniedziałek 9 sierpnia. Po niej mecenas Budzowska uważała, że są znaczące szanse wygrania procesu.

Tymczasem także 9 sierpnia wpłynął do małopolskiego NFZ kolejny wniosek Centrum Onkologii na leczenie pacjentki tym razem w programie leczenia w ramach świadczenia chemioterapii niestandardowej przy użyciu preparatu Afinitor. 11 sierpnia Fundusz wydał zgodę na finansowanie leczenia tym preparatem.

– Małopolski Oddział NFZ nie miał żadnych możliwości prawnych, by sfinansować leczenie Pani Janiny Orczyk sutentem lub nexavarem - tłumaczy się Jolanta Pulchna. Według niej NFZ bezzwłocznie wydał zgodę, gdy tylko pojawiła się ze strony lekarzy inna koncepcja leczenia. – Małopolskiemu Oddziałowi zawsze zależało bowiem, by znaleźć rozwiązanie, które umożliwi chorej leczenie – dodaje Jolanta Pulchna.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH