Andrzej Z., wicedyrektor ds. lecznictwa i ordynator oddziału hematologii i chorób wewnętrznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie, podjął po miesięcznym urlopie swoje obowiązki zawodowe w lecznicy. Po koniec września br. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało go z powodu podejrzenia o korupcję.

Zatrzymanie przez CBA miało miejsce w gabinecie wicedyrektora, w kilka minut po wręczeniu przez rodzinę pacjentki 300 zł. Prokuratura postawiła Andrzejowi Z. zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej, a następnie zastosowała poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł, wydała zakaz opuszczania kraju i zawiesiła lekarza w czynnościach służbowych.

- Obecnie może wrócić do pracy, ponieważ sąd uchylił zakaz kontaktu z pacjentami na skutek złożonego przez Andrzeja Z. zażalenia – wyjaśnia Bogusława Marcinkowska, rzecznik krakowskiej Prokuratury Okręgowej.

Sam Andrzej Z. nie widzi w swoim powrocie do szpitala po zatrzymaniu przez CBA niczego dziwnego.

- Koledzy z hematologii często dzwonili do mnie i prosili, żebym znów podjął pracę – mówi. – Na mojej decyzji zaważyły jednak prośby pacjentów, którzy wspierali mnie w trudnych chwilach. Dostałem w tym czasie mnóstwo listów. Wróciłem, bo to mój obowiązek.

Lekarze i pielęgniarki z lecznicy im. Rydygiera nie chcą komentować powrotu Andrzeja Z. do pracy. Co na to Krzysztof Kłos, dyrektor szpitala?

- Dyrektora interesuje wyłącznie aspekt formalny i organizacyjny, a pod tym względem nie ma po decyzji sądu powodu, by blokować przystąpienie do pracy – podkreśla w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl szef krakowskiej lecznicy. – Wczoraj spotkałem się z Andrzejem Z., który złożył na moje ręce rezygnację z funkcji zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. Przyjąłem ją, zatem obowiązki te będzie pełniła, tak jak przez ostatni miesiąc, doktor Marta Leśniak. Andrzej Z. pozostanie ordynatorem. Otrzymał to stanowisko nie decyzją dyrektora, ale wyborem komisji konkursowej.

Kilka miesięcy temu portal rynekzdrowia.pl pisał również o powrocie do zawodowych obowiązków dr Mirosława Garlickiego, byłego szefa kardiochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Lekarz został wprawdzie uwolniony od zarzutu zabójstwa pacjenta, pozostało jednak kilkadziesiąt ciążących na nim zarzutów korupcyjnych. Mimo to został zatrudniony przez Sieć Medyczną Scanmed. Na decyzji zarządu zaważyło duże doświadczenie byłego ordynatora oraz imponująca liczba dokonanych przez niego przeszczepów serca.

- Dr Garlicki jest pracownikiem naszej firmy, ale na razie nie operuje – powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Marta Filipowska, rzecznik Scanmedu. – Przy stole operacyjnym stanie prawdopodobnie za miesiąc, jako że dopiero w połowie grudnia zostanie otwarty nasz Szpital św. Rafała w Krakowie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH