Zamiast zbadać pacjentkę, skierował ją do szpitala psychiatrycznego. Teraz 30-letni lekarz odpowiada za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

W sierpniu 2007 r. 30-letni Maciej T. pracujący jako lekarz dyżurny w jednym z krakowskich centrów medycznych otrzymał wezwanie na wizytę domową do 42-letniej pacjentki. Wizyta trwała kilka minut. Lekarz nie wykonał żadnych badań kobiecie, która przez kilka dni nadużywała alkoholu.

Jedynie na podstawie pobieżnego wywiadu skierował ją do szpitala psychiatrycznego w krakowskim Kobierzynie. Kobieta zmarła krótko po wizycie lekarza. Sekcja wykazała, że chorowała na ciężkie zapalenie płuc i otrzewnej, które - zdaniem biegłych - lekarz mógł zdiagnozować, gdyby przeprowadził podstawowe badania.

Oskarżony lekarz przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH