17 nowych zarzutów przyjmowania korzyści majątkowych od pacjentów postawiła we wtorek krakowska prokuratura profesorowi Stanisławowi C., endokrynologowi ze Specjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Narutowicza w Krakowie.

Prokuratura wcześniej trzykrotnie uzupełniała zarzuty. Waldemar Starzak z Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza podsumowuje, że lekarz podejrzany jest o przyjmowanie korzyści majątkowych w sumie w 49 przypadkach.

W śledztwie, które toczy się już od ponad półtora roku, przesłuchano blisko 800 osób. I część z nich przyznała, że płaciła specjaliście za lepszą opiekę w szpitalu. Według prokuratury profesor C. miał brać od 200 do 1500 zł.

Pacjenci płacili mu, bo liczyli, że to on przeprowadzi operację. Śledczy twierdzą, że mają dowody, iż endokrynolog dwukrotnie sam ustalał stawkę - po tysiąc złotych. W sumie do kieszeni profesora miały – wedle prokuratury –  trafić ponad 32 tys. zł.

Profesor Stanisław C. nie przyznaje się do przyjmowania pieniędzy i zaprzecza też, by ich od kogokolwiek żądał. Wczoraj odmówił zeznań w prokuraturze.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH