Kraków: chory na padaczkę odpowie za śmiertelny wypadek?

Prokuratura domaga się dla mężczyzny kary 6 lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów za spowodowanie śmiertelnego wypadku.

Do katastrofy doszło 15 września 2008 r. w Łężkowicach, między Krakowem a Bochnią. Na miejscu zginęły wówczas trzy osoby, czwarta została ciężko ranna. Oskarżony wyszedł z wypadku bez szwanku.

Okazało się, że był trzeźwy, ale w trakcie prowadzenia pojazdu doznał ataku padaczki i stracił przytomność. W trakcie śledztwa ujawniono, że mężczyzna od dzieciństwa cierpi na lekooporną odmianę tej choroby. Mimo to lekarze wydali mu zaświadczenie, że może zasiadać za kółkiem. Prawo jazdy stracił dopiero po wypadku.

Zdaniem prokuratora na skutek lekkomyślności mężczyzny doszło do śmierci kilku osób. Wiedział, że jest chory i czym grozi prowadzenie przez niego pojazdu.

Sąd uprzedził, że może zmienić kwalifikację prawną czynu z katastrofy na zwykły wypadek. Sławomirowi K. grozi 8 lat więzienia. Wyrok zostanie ogłoszony 3 września.

Więcej: www.malopolska.naszemiasto.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH