Sprawa pacjenta żądającego od Miejskiego Szpitala Specjalistycznego im. Gabriela Narutowicza 100 tys. zł zadośćuczynienia za błąd w sztuce lekarskiej, wróci na wokandę. Taką decyzję podjął sąd apelacyjny. W pierwszej instancji wyrok był korzystny dla krakowskiej lecznicy.

W listopadzie 2006 roku pacjent przeszedł w MSS im. Gabriela Narutowicza zabieg usuwania polipów w nosie. Podczas operacji został naruszony nerw wzrokowy, co spowodowało całkowitą utratę wzroku w prawym oku. Pełnomocnik poszkodowanego przekonuje, że przed zabiegiem doszło do wielu nieprawidłowości w zakresie diagnostyki medycznej: lekarze oparli się np. na badaniu RTG, które zostało wykonane osiem miesięcy wcześniej, nie przeprowadzili także prawidłowo wywiadu przedoperacyjnego. Nie zostało również wykonane badanie tomograficzne.

Ewa Folcik, radca prawny reprezentująca szpital, odpiera zarzuty twierdząc, że pacjent podczas dwukrotnej wizyty w placówce został zdiagnozowany w sposób prawidłowy, a badanie tomograficzne nie było potrzebne.

– Mężczyzna nie poinformował jednak chirurgów, że w przeszłości doznał kilku urazów twarzy – mówi Ewa Folcik. – Nie powiedział też, że ma ubytek kości oczodołu, który mógł być bezpośrednią przyczyną uszkodzenia nerwu wzrokowego.

Argumenty te nie przekonały jednak sądu apelacyjnego, który uznał, że ukierunkowanie wywiadu przedoperacyjnego należy do lekarzy, nie do pacjenta.

Czy ustawa o prawach pacjenta, która „ocalała” po zawetowaniu przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego pakietu ustaw zdrowotnych jesienią ub. r., a obecnie ma szanse wejść w życie po uchwaleniu ustawy wprowadzającej, pomoże pacjentom w podobnej sytuacji?

– Błędy lekarskie zawsze były i zawsze będą: nie myli się tylko ten, kto nic nie robi – podkreślał w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Artur Sandauer, prezes Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere. – W regulacjach prawnych brakuje jednak publicznego programu pomocy dla poszkodowanych na skutek błędów medycznych. Wątpliwości budzi również fakt, iż ustawa o prawach pacjenta kieruje poszkodowanych na drogę postępowania sądowego. Zamiast oferować pomoc generuje konflikt i zmusza chorych do nierównej walki ze sprawcą.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH