Kopacz o traktowaniu zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej Ewa Kopacz była ministrem zdrowia, gdy doszło do katastrofy smoleńskiej. Fot. archiwum

Gdyby były gesty nieposzanowania zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej tam na miejscu - w Moskwie - to nie tylko ja, tam byli też pracownicy konsulatu, ktoś zwróciłby na to uwagę - mówiła b. premier i minister zdrowia Ewa Kopacz we wtorek (6 czerwca) w TVN24.

B. premier i b. minister zdrowia Ewa Kopacz pytana w programie "Kropka nad i", czy informacje zastępcy prokuratora generalnego Marka Pasionka, że w wyniku ekshumacji odnaleziono szczątki różnych ofiar w trumnach ofiar katastrofy smoleńskiej są dla niej wstrząsające odpowiedziała, że zastanawiała się, dlaczego mówi o tym prokurator Pasionek, który - jak dodała - był w Moskwie po katastrofie smoleńskiej.

- Niezależnie od tego, jak byłam wstrząśnięta tym, co mówił pan prokurator to równie mocno albo jeszcze mocniej byłam wstrząśnięta tym, co tam widziałam, bo w tej Moskwie byłam i w przeciwieństwie do innych, którzy nie chcieli tego oglądać, ja to widziałam i byłam wstrząśnięta - powiedziała.

Pytana, czy słysząc o tym, że w trumnach znajdowały się szczątki innych osób, że znajdowały się np trzy dłonie, uważa, że Rosjanie z godnością potraktowali ofiary katastrofy smoleńskiej, Kopacz odpowiedziała, że "jest to karygodne". - Jeśli rzeczywiście tak było, ja nie byłam wtedy, kiedy wkładano te dłonie do trumien, nie byłam wtedy, kiedy te szczątki układano w tych trumnach - powiedziała.

Jak podkreśliła nie widziała scen bezczeszczenia zwłok ofiar. - Jeśli ktokolwiek takie sceny widział nie zgłaszał tego do mnie. Ja widziałam pracę polskich lekarzy (...) worki oczywiście, że widziałam, bo w tych workach wkładano te ciała do trumien - mówiła.

Na uwagę, że chwaliła w 2010 r. pracę Rosjan w kwestii identyfikacji ciał ofiar katastrofy Kopacz odpowiedziała, że mówiła o współpracy polskich lekarzy z rosyjskimi.

- Nie widziałam żadnego aktu takiego, który zwróciłby moją uwagę, ja naprawdę jestem bardzo wyczulona na tego typu historie, gdyby były jakiekolwiek gesty nieposzanowania zwłok tam na miejscu, to nie tylko ja, tam były dziesiątki pracowników konsulatu, ktoś zwróciłby na to uwagę - powiedziała.

Na pytanie, dlaczego Rosjanie tak szybko przeprowadzili sekcje zwłok ofiar katastrofy odpowiedziała, że należy o to pytać osoby, które uczestniczyły w tych czynnościach.

Zapytana, czy dopasowanie szczątków do danych osób było możliwe w tak krótkim czasie odpowiedziała, że w tej sytuacji były dwa wyjścia: albo zabrać ciało jak najszybciej z Moskwy do Polski albo poczekać na pełną identyfikację.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH