Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Koninie zawarła ugodę z byłymi pracownikami zatrudnionymi na stanowiskach kierowców.
Głos Wielkopolski poinformował, że Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Koninie zwolniła kilkunastu kierowców, którzy nie podnieśli kwalifikacji. Otrzymali trzymiesięczne wypowiedzenia, bez odprawy. Dziesięciu zwolnionych kierowców skierowało sprawę do sądu pracy.
Łukasz Maciejewski, rzecznik prasowy WSPR w Koninie, zwraca uwagę, że Barbara Szeflińska, dyrektor pogotowia, nie miała wyboru: musiała zwolnić kierowców, ponieważ odmówili oni uzyskania odpowiednich kwalifikacji medycznych. Część spośród nich uznała np., że ze względu na bliskość emerytury nie opłaca im się robić kursów.
- Podczas pierwszej rozprawy, która odbyła się 13 października, dyrektor WSPR zgodziła się na propozycję sądu zakończenia sprawy ugodą. Zaproponowała wypłacenie kierowcom 4 tys. zł rekompensaty za ciężką i ofiarną pracę dla pogotowia - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Łukasz Maciejewski.
I dodaje, że zdaniem dyrektor Szeflińskiej postępowanie sądowe było niepotrzebne - od początku była gotowa do rozmów.
Jednocześnie rzecznik konińskiej WSPR zapewnia, iż mimo zwolnienia grupy kierowców stacja pracuje normalnie. Wcześniej uprawnienia do prowadzenia karetek zdobyli ratownicy medyczni i pielęgniarze.
Czytaj więcej: Barbara Szeflińska | Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Koninie | kierowcy pogotowia
Indexmedica zadebiutuje na rynku NewConnect
Dziwię się iż tak szacowny portal, powiela bzdurne wypowiedzi kierowców, którzy nawet nie spojrzeli do ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Tam jest jasno napisane, co należy zrobić, by takie kwalifikacje uzyskać. I bynajmniej nie są to żadne kursy!