Komisje orzekają o zdarzeniach medycznych - pacjenci nie przyjmują odszkodowań

5 tys. zł odszkodowania - tyle zaproponowała jedna z lecznic w województwie łódzkim w związku ze zdarzeniem medycznym, które doprowadziło do śmierci pacjenta. Rodzina zmarłego zrezygnowała z przyjęcia takiej rekompensaty finansowej. Nie ona pierwsza.

Jak wynika z informacji przekazanych przez przedstawicieli wojewódzkich komisji orzekających o zdarzeniach medycznych, szpitale i firmy ubezpieczeniowe proponują stawki nawet dziesięciokrotnie niższe od tych żądanych przez poszkodowanych. Łatwo przewidzieć, że sprawy znajdują ostatecznie finał w sądzie.

Umocowane przy wojewodach komisje nie ustalają wysokości odszkodowania, a jedynie orzekają, czy doszło do błędu medycznego. Stwierdzenie tego faktu otwiera drogę do załatwienia sprawy bez udziału sądu. Kwotę negocjuje ze szpitalem sam wnioskodawca.

Jak podaje Rzecznik Praw Pacjenta, od 1 stycznia 2012 r. do 30 kwietnia 2013 r. do wojewódzkich komisji  orzekających o zdarzeń medycznych wpłynęło łącznie 880 wniosków. W tym czasie komisje wydały 83 orzeczenia o zdarzeniach (w tym 23 z wniosku o ponowne rozparzenie sprawy) oraz 175 orzeczeń o braku zdarzenia medycznego.

Krótsza droga dochodzenia
Od 1 stycznia 2012 r., na mocy znowelizowanej ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, weszły w życie regulacje wprowadzające zupełnie nowy sposób dochodzenia roszczeń z tytułu zdarzeń medycznych, będących następstwem udzielania świadczeń zdrowotnych w szpitalach.

Miały się one stać alternatywą dla ciągnących się latami procedur sądowych. Dzięki nim pacjenci, którzy uważają, że w trakcie leczenia w szpitalu lekarze postawili złą diagnozę, zastosowali niewłaściwy lek lub terapię, w wyniku czego doszło do uszkodzenia ciała lub pogorszenia zdrowia, zakażenia albo śmierci, mieli uzyskać prostszą drogę dochodzenia swoich roszczeń. Zamiast ubiegać się o odszkodowanie za poniesione szkody na drodze sądowej, mogą obecnie zgłosić się do wojewódzkiej komisji orzekającej o zdarzeniach medycznych.

Jeśli komisja stwierdzi, że doszło do zdarzenia medycznego, ubezpieczyciel szpitala, w którym miało ono miejsce, powinien zaproponować poszkodowanemu albo jego spadkobiercom odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Propozycje padają, ale problem w tym, że kwoty oferowane przez ubezpieczycieli są bardzo niskie.

Odszkodowanie za śmierć w wyniku zaniechania
80  tys. zł to najwyższe (jak na razie) odszkodowanie - otrzymała je rodzina pacjenta z Mazowsza. Dotyczyło ono śmierci z powodu krwiaka mózgu, którego nie wykryto w jednym z mazowieckich szpitali. W placówce nie wykonano pełnej diagnostyki i odesłano pacjenta do domu. Chory zmarł.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH