Komisja nie będzie pracować nad petycją SLD ws. medycznej marihuany Fot. archiwum

Sejmowa komisja ds. petycji nie będzie dalej zajmować się petycją SLD ws. legalizacji medycznej marihuany, ponieważ nad projektem dotyczącym tej kwestii pracuje już komisja zdrowia - zdecydowali posłowie w czwartek (23 lutego).

- Petycja jest formą uzupełniającą. Jeżeli nikt inny nie pracuje nad pewnym projektem, nikt inny nie podjął podobnej inicjatywy, wtedy właściwe jest uruchomienie trybu petycji - powiedział przewodniczący komisji Sławomir Piechota (PO).

Debata od ponad roku
Jak wyjaśnił w tej sprawie od ponad roku trwa publiczna debata, konkretny projekt jest rozpatrywany w Sejmie w zwykłym trybie ustawodawczym.

- Jeżeli zwykły tryb ustawodawczy jest realizowany (...), to mówiąc kolokwialnie, nic tu po komisji ds. spraw petycji - powiedział. Podkreślił, że nieuwzględnienie petycji nie oznacza jej odrzucenia, lecz uznanie, że projekt jest już rozpatrywany.

Decyzją komisji rozczarowani byli przedstawiciele SLD.

- Spodziewaliśmy się w stosunku do chorych przynajmniej takiego gestu, żeby komisja zakończyła posiedzenie apelem do ministerstwa zdrowia o przyspieszenie prac nad projektem - powiedziała rzeczniczka SLD Anna-Maria Żukowska. - W tej chwili kibicujemy projektowi, który pozostał w grze - ustawie posła Liroya-Marca - dodała.

- To była ustawa Kality (polityk, rzecznik SLD, który zmarł w styczniu po chorobie nowotworowej; zabiegał o legalizację marihuany medycznej dla osób chorujących na raka - PAP), dzisiaj to jest testament Kality. Przewodniczący Piechota zastosował metodę spychologii: niech się zajmą tym inni - powiedział wiceprzewodniczący SLD Wincenty Elsner.

Piotr Liroy-Marzec (Kukiz'15) wyraził przekonanie, że nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wejdzie w życie i medyczna marihuana zostanie dopuszczona do obrotu lekami, "tylko pytanie, kiedy". - Mimo wszystko jestem optymistą, mam nadzieję, że do drugiego czytania dojdzie na przyszłym posiedzeniu, szybko pójdzie trzecie czytanie - dodał.

Ocenił, że PiS musi zrozumieć, że zmiany są konieczne. - Wiem, że zdania w klubie są bardzo podzielone, część posłów na szczęście ma swój rozum, a nie zamiast rozumu implant z ministerstwa, i rozumie, ze pewne rzeczy muszą się w Polsce zmienić, i że uprawa jest w Polsce konieczna dla dobra pacjentów - powiedział Liroy-Marzec.

Kontrola droższa niż sprowadzenie surowca
Za uznaniem petycji za nieaktualną - ponieważ Sejm pracuje już nad projektem poselskim - opowiedział się wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Jego zdaniem preparaty powinny być przygotowywane z importowanego surowca, ponieważ - jeśli zapotrzebowanie okaże się niewielkie - kontrola upraw mogłaby kosztować więcej niż sprowadzenie surowca.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH