Koło: policja bada sprawę wycieku danych pacjentów szpitala Doszło do wycieku danych z dysku dotyczących pacjentów szpitalnych, przebywających w oddziałach od 2003 do 2007 roku. Fot. PTWP

Policja sprawdza, czy i ewentualnie w jaki sposób doszło do wycieku danych pacjentów szpitala w Kole (Wielkopolskie). Jak już pisaliśmy, w sieci były dostępne dane osobowe i medyczne 50 tys. pacjentów.

Dyrekcja Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Medycznej w Kole potwierdziła PAP, że mogło dojść do wycieku danych; o sprawie powiadomiono policję i prokuraturę. Dyrektor placówki zapewnił, że pacjenci nie mają powodu do niepokoju i że nie doszło wycieku informacji dotyczących kwestii medycznych.

Serwis Zaufana Trzecia Strona podał w poniedziałek (12 czerwca), że jeszcze kilka dni temu w sieci można było znaleźć dane osobowe oraz medyczne 50 tys. pacjentów samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej. Według serwisu, pobrać je i wykorzystać mógł każdy internauta, który trafił na adres serwera.

Według serwisu, wśród udostępnionych danych pacjentów znajdowały się m.in. takie informacje jak imię, nazwisko, PESEL, adres zamieszkania, grupa krwi czy wyniki niektórych badań, a w przypadku pracowników - także dane dokumentów tożsamości czy kont bankowych.

"Dostępne były zarówno dane archiwalne jak i całkiem świeże. Według naszej wiedzy to największy ujawniony do tej pory incydent tego typu w polskiej służbie zdrowia" - poinformował serwis.

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak powiedział w poniedziałek PAP, że policjanci z Koła ustalają, czy doszło do "wycieku danych, do ataku hakerskiego, do skopiowania danych z serwera przez niepowołaną osobę".

- Na razie jest mowa o niezabezpieczonym serwerze - będziemy ustalać dlaczego i jak długo był on niezabezpieczony, czy ktoś to zrobił celowo, czy np. przy okazji jakichś prac - powiedział Borowiak.

Dyrektor naczelny szpitala w Kole Cezary Chmielecki powiedział PAP, że o ewentualnym popełnieniu przestępstwa powiadomione zostały policja i prokuratura.

- Ja to zgłosiłem jako możliwość popełnienia przestępstwa naruszenia obowiązku zabezpieczenia danych osobowych. Doszło do wycieku danych z dysku wymiany SP ZOZ, dotyczących pacjentów szpitalnych, przebywających w oddziałach od 2003 do 2007 roku. Tam było imię, nazwisko, PESEL, adres zamieszkania i grupa krwi. Pliki te znajdowały się na dysku wymiany na serwerze dostępnym dla wszystkich użytkowników, w tym także pracowników szpitala - powiedział.

Szef placówki dodał, że na serwerze przechowywano też archiwalne dokumenty wytworzone przez pracowników szpitala. - Pliki nie zostały pobrane przez osoby nieuprawnione - zapewnił.

Od otrzymania informacji o sprawie, od 5 czerwca, dysk jest nieaktywny, trwa wyjaśnianie sytuacji.

- Pacjenci nie mają powodu do niepokoju. To są dane sprzed wielu lat, które w dodatku nie zawierają żadnych informacji np. o rozpoznaniu choroby - zapewnił Chmielecki.

Dyrektor szpitala podkreślił, że ewentualni winni zaniedbań muszą się liczyć z konsekwencjami służbowymi, ze zwolnieniem z pracy włącznie.

Ze względu na dobro postępowania nie chciał potwierdzić lub komentować informacji przekazanych przez serwis internetowy, który opisał sprawę. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH