Kolejne bariery w dostępie do leczenia za granicą

W wykazie świadczeń opieki zdrowotnej wymagających uprzedniej zgody NFZ znalazły się takie badania, jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy badania genetyczne. Natomiast dyrektywa transgraniczna mówi o zgodzie na wysokospecjalistyczne i kosztowne świadczenia szpitalne.

Fundacja MY Pacjenci zwraca uwagę na sprzeczność projektu rozporządzenia ministra zdrowia zawierającego wykaz świadczeń wymagających uprzedniej zgody NFZ na leczenie za granicą z unijną Dyrektywą o transgranicznej opiece zdrowotnej. Dodaje, że projektu wykazu nie poddano konsultacjom społecznym.

Czytaj: projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie ustalenia wykazu świadczeń opieki zdrowotnej wymagających uprzedniej zgody Narodowego Funduszu Zdrowia

Fundacja MY Pacjenci w ramach realizowanego projektu Pacjenci Decydują poddała 25 stycznia powyższy wykaz ocenie ekspertów i pacjentów podczas szkolenia dotyczącego przybliżenia pacjentom ich praw wynikających z Dyrektywy transgranicznej - informuje nas Ewa Borek z Fundacji MY Pacjenci.

Pacjenci i eksperci zostali zapytani o zasadność i zgodność z zapisami Dyrektywy proponowanego kształtu listy procedur, na które wymagana jest zgoda NFZ. Opinie wyraźnie wskazywały na brak uzasadnienia dla umieszczenia w wykazie takich świadczeń, jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, badania genetyczne czy badania medycyny nuklearnej.

Zgodnie z zapisami Dyrektywy wykaz świadczeń, na które potrzebna jest zgoda NFZ, może obejmować jedynie procedury szpitalne, wymagające zastosowania wysokospecjalistycznej i kosztownej infrastruktury lub aparatury medycznej, stwarzające szczególne ryzyko dla pacjenta lub wymagające planowania.

- Te badania są często podstawą do postawienia rozpoznania, są dostępne w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w większości poradni przyszpitalnych. Nie są szczególnie kosztowne, nie wymagają planowana, a jednocześnie są to procedury, do których pacjenci w Polsce mają ograniczony dostęp i czekają na nie miesiącami - powiedziała Ewa Borek z Fundacji MY Pacjenci.

Przypomniała, że według danych Fundacji Watch Healthcare czas oczekiwania na tomografię komputerową to 3,5 miesiąca, a na rezonans magnetyczny - 5,5 miesiąca.

Dlatego też wprowadzenie badań obrazowych na listę świadczeń wymagających uzyskania zgody NFZ ogranicza szanse pacjentów na uzyskanie pomocy za granicą. Włączenie do wykazu badań obrazowych, genetycznych czy izotopowych zamknie drogę do sprawnego uzyskania pomocy za granicą takim grupom pacjentów, jak pacjenci onkologiczni, z chorobami rzadkimi i chorobami neurologicznymi i endokrynologicznymi. Tymczasem Dyrektywa w swoich intencjach właśnie w przypadku chorób rzadkich miała wspierać pomoc pacjentom i rozwój partnerstwa w ich diagnozowaniu i leczeniu między krajami członkowskimi UE - przekonuje Borek.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH