Może głowa rozboleć, gdy choroby wprzęga się w politykę...
Wokół grypy A/H1N1 toczy się polityczna wojna. Minister Ewa Kopacz atakowana przez opozycyjnych polityków za brak decyzji w sprawie zakupu szczepionki przeciw grypie A w piątek (13 listopada) zyskała kolejnego krytyka - rzecznika praw obywatelskich.
Na konferencji prasowej dr Janusz Kochanowski w iście teatralnym stylu postawił minister Kopacz bezprecedensowe ultimatum... W poniedziałek (16 listopada) miał złożyć na nią doniesienie do prokuratury o podejrzenie popełnienia przestępstwa sprowadzenia zagrożenia epidemiologicznego i niedopełnienia obowiązków.
Pójdzie do prokuratora, jeśli do tego czasu nie zostaną podjęte działania zmierzające do zakupu szczepionki. Czy Ewa Kopacz skorzysta z szansy, jaką dał jej dr (prawa) Kochanowski?
Na biurku rzecznika praw obywatelskich leży już – o czym nie omieszkał poinformować mediów – zawiadomienie do prokuratury. Brakuje na nim jedynie podpisu składającego doniesienie...
– Nie miałem wyjścia, postawiłem sprawę na ostrzu noża. Od 2 lutego wysyłam pisma w tej sprawie, odpowiedzi są coraz mniej konkretne – tłumaczył rzecznik piątkową decyzję w studiu TVN 24.
Rzecznik praw obywatelskich nie ma wątpliwości, które zdają się targać minister zdrowia. Onże stwierdził, że nie wierzy w to, iż producent szczepionek chce sprzedawać preparaty bez gwarancji i nie ponosić odpowiedzialności za zdrowie pacjenta.
– To się nie trzyma kupy. Nie wierzę minister Kopacz ani w tej sprawie, ani w innych – dobitnie podkreślił swoje votum nieufności wobec swego adwersarza. – Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła bezpieczeństwo stosowania szczepionek. Tego nie można podważać... Mówienie o lobbingu na rzecz producentów szczepionek jest nieuprawnione w obliczu zagrożenia epidemią nowej grypy.
Kochanowski tak oto widzi rzeczywistość implikowaną nową grypą: zwlekanie z zakupem szczepionki przez Ministerstwo Zdrowia może narazić na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia obywateli Polski.
– Te opowieści, że szczepionki są bardziej szkodliwe od samej grypy, są opowieściami bardzo niebezpiecznymi. One mogą nas cofnąć w profilaktyce o 100 i 200 lat do tyłu – uważa dr prawa Kochanowski.
Przeciwnatarcie resortu
Atak rzecznika szybko zripostował konferencją prasową wiceminister zdrowia Jakub Szulc. Oświadczył on, że zarzuty Janusza Kochanowskiego są bezpodstawne i jak powiedział „nie trzymają się kupy”. Następnie przeszedł do przeciwnatarcia używając, jako oręża artykułu 115, paragrafu 12. kodeksu karnego. A tenże stanowi:
• „Groźbą bezprawną jest zarówno groźba, o której mowa w art. 190, jak i groźba spowodowania postępowania karnego lub rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej; nie stanowi groźby zapowiedź spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona jedynie na celu ochronę prawa naruszonego przestępstwem”.
Wiceminister Szulc wyjaśnił Kochanowskiemu za pośrednictwem mediów, że minister zdrowia podlegałaby odpowiedzialności karnej, gdyby nie sprawdziła jakości, skuteczności i bezpieczeństwa szczepionki! Zatem – po raz kolejny wysoki przedstawiciel resortu zdrowia – szczepionka będzie kupiona, kiedy producent zagwarantuje jej bezpieczne stosowanie, a nie będzie przerzucał tej odpowiedzialności na barki kupującego.
– Proszę, żebyście sami państwo wybrali, czy działania rzecznika są działaniami zgodnymi z prawem i czy taka reakcja ze strony organu konstytucyjnego jest właściwą i na miejscu?
Rzecznik do psychiatry
Ultimatum Janusza Kochanowskiego wywołało różne polityczne komentarze. Wiceprzewodniczący klubu poselskiego Lewicy, Marek Wikiński, komentując wypowiedź rzecznika, nie zachował politycznego dystansu do jego wystąpienia i poradził mu „niezwłocznie udać się do lekarza pierwszego kontaktu”, by tam otrzymać skierowanie do lekarza specjalisty...
– Sądząc po objawach powinien to być psychiatra – podkreślił Wikiński, dodając, że Kochanowski się zagalopował, co być może miało związek z fatalna datą... piątkiem trzynastego.
Poseł Marek Balicki (niezrzeszony) komentując wystąpienie rzecznika stwierdził, że powinien on problemy „rozwiązywać a nie wikłać się w gry polityczne”. Były minister zdrowia przypomniał, że szczepionka pandemiczna jest legalnym produktem zbadanym pod względem jakości. Właśnie dlatego – argumentował – Światowa Organizacja Zdrowia i Komisja Europejska zdecydowały, że preparat będzie rozprowadzany za pośrednictwem rządów. Dlaczego nie w aptekach?
– Bo nastąpiłby szybki wykup szczepionki i nie wystarczyłoby dla grup największego ryzyka – wytłumaczył poseł Balicki. – Grupy ryzyka, powinny dostać szanse samodzielnego podjęcia decyzji czy chcą się zaszczepić przeciwko wirusowi A/H1N1 a rząd, z powodów finansowych, nie chce dać im prawa do decydowania o przyjęciu szczepionki.
Szczepionka złota
Posłanka Joanna Mucha (PO) komentując stanowisko Ministerstwa Zdrowia podkreśliła, że resort wstrzymuje się z zakupem szczepionki mając na uwadze bezpieczeństwo pacjentów.
– Doniesienia z całego świata każą być ostrożnym w stosowaniu tego preparatu – stwierdziła dr (ekonomii) Mucha.
Przypomniała również, że koncerny farmaceutyczne nie biorą na siebie odpowiedzialności za stosowanie szczepionki przeciwko wirusowi A/H1N1 „ani w sensie finansowym, ani moralnym” przenosząc je na rząd. Podkreśliła, że przemysł farmaceutyczny koncentruje się obecnie na sprzedaży szczepionek, bo „to jest żyła złota”.
Ultimatum dwuznaczne
Rzadko tak bywa, by scena polityczna komentowała wydarzenie wręcz zgodnie. Wystąpienie dr. Kochanowskiego oceniane jest powszechnie jako polityczne.
– Nie wiem, jakie cele polityczne może mieć rzecznik praw obywatelskich, oprócz zwrócenia uwagi na swoją osobę – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku medycznego. – Forma gróźb ze strony rzecznika jest jednak nieadekwatna do całej sytuacji. Podobnie jak powołanie się przez niego na dwa artykuły kodeksu karnego dotyczące spowodowania zagrożenia epidemiologicznego i niedopełniania obowiązków. To jest nie na miejscu. Rozumiem frustrację rzecznika, spowodowaną tym, że od dłuższego czasu apelował do Ministerstwa Zdrowia o podjęcie konkretnych działań i nie uzyskiwał na odpowiedzi. Ale to nie był powód aby wszystko to przybrało taką formę!
Zdaniem dr. Kozierkiewicza, nawet jeżeli zawiadomienie RPO do prokuratury trafi, to bardzo szybko umorzy ona postępowanie. Inną sprawą jest ocena decyzji resortu, co do zakupu (lub niekupowania) szczepionek przeciwko grypie A/H1N1.
– Sądzę, że w obliczu zgonu pacjenta z Gdańska na grypę A/H1N1 te szczepionki szybko się w Polsce znajdą, ale to są dwie zupełnie odrębne sprawy – dodaje ekspert.
Czy więc w poniedziałek 16 listopada prokuratura zajmie się Januszem Kochanowskim, czy Ewą Kopacz. A może obojgiem?
Czytaj więcej: Marek Balicki | Joanna Mucha | Rzecznik Praw Obywatelskich | Janusz Kochanowski | Adam Kozierkiewicz | wirus A/H1N1 | grypa A/H1N1 | Marek Wikiński