Kielce: wyrok za korupcję dla byłego ordynatora

Sąd Rejonowy w Kielcach zakazał 46-letniemu lekarzowi wykonywania zawodu przez dwa lata oraz zasądził wobec niego grzywnę.

Prokurator oskarżył Andrzeja W., ordynatora oddziału okulistycznego Szpitala św. Łukasza w Końskich, że w latach 2000-2006 przyjął 21 razy łapówki, od pacjentów lub ich krewnych, w kwotach od 50 do 500 zł. Pieniądze miał brać za przyjęcie do szpitala, wykonanie operacji, sprawowanie właściwej opieki, a nawet za udzielenie informacji o stanie zdrowia chorego.

Oskarżony nie przyznał się do winy.

W sierpniu 2008 r. Sąd Rejonowy w Końskich, który rozpatrywał sprawę w pierwszej instancji, orzekł wobec byłego ordynatora karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata, 15 tys. zł grzywny oraz dwuletni zakaz wykonywania zawodu lekarza. Jednocześnie uniewinnił lekarza od sześciu zarzutów. Od tego wyroku odwołali się i obrona, i oskarżyciel.

4 grudnia Sąd Okręgowy w Kielcach uznał, że sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił należycie wszystkich okoliczności i w zakresie czterech zarzutów uchylił sprawę do ponownego rozpoznania. Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Końskich). W zakresie, w którym sąd odwoławczy utrzymał wyrok, jest on prawomocny.

Wobec lekarza zasądzono też 2,8 tys. zł kosztów sądowych oraz przepadek 2,5 tys. zł korzyści majątkowych. Na poczet grzywny skazanemu zaliczono pięciomiesięczny areszt.

Przewodniczący składu orzekającego sędzia Jan Klocek powiedział, że oskarżony nadużył zawodu, a dalsze jego wykonywanie przez Andrzeja W. zagraża dobrom chronionym. Tym dobrem jest w tym przypadku bezpłatna opieka lekarska w placówkach publicznej służby zdrowia.

– Oskarżony wykorzystywał swój zawód do bezpodstawnego i zabronionego prawem wzbogacania się kosztem osób będących w szczególnej sytuacji. Osób, które walczyły o swoje zdrowie – podkreślił sędzia.

Zaznaczył też, że świadkowie opisywali bardzo dokładnie te zdarzenia i takie sformułowania oskarżonego jak: „ to będzie kosztować” czy „nie jestem chytry, wystarczy te 400 zł, później dołożycie resztę”.

Sprawa Andrzeja W. wyszła na jaw, gdy na policję zgłosił się pacjent, który poinformował, że za przyjęcie na oddział koneckiej okulistyki dał ordynatorowi 100 zł łapówki. Mężczyzna przystał na współpracę z policjantami. Otrzymał od nich 300 zł, które 7 marca 2006 roku wręczył lekarzowi. Wizytę u niego ukradkiem sfilmował. Potem do gabinetu wkroczyli funkcjonariusze, którzy zatrzymali Andrzeja W.

Po ukazaniu się informacji w mediach, do organów ścigania zgłosiło się siedem kolejnych osób, które ujawniły, że wręczyły pieniądze ordynatorowi. Niektórzy kilka razy.

Oddział okulistyczny prowadzony przez Andrzeja W. w 2003 r. uplasował się na trzecim miejscu w ogłoszonym przez tygodnik „Wprost” rankingu na najlepszą lecznicę okulistyczną w kraju.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH