Kielce: nikt nie otworzył drzwi, pacjentka nie żyje, lekarz ma zarzuty Wg prokuratury doszło do niezasadnego przerwanie czynności zespołu ratunkowego. Fot. archiwum

W maju ubiegłego roku starsza kobieta - mająca problemy z krążeniem - wzywała pomocy. Pogotowie przyjechało, ale gdy nikt nie otwierał drzwi; 70-latka zmarła. Prokuratura oskarżyła lekarza, który kierował zespołem karetki.

Rodzina zgłosiła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Śledztwo przejęła Prokuratura Regionalna w Krakowie i jej speczespół do badania błędów lekarskich. Lekarza Sławomira S. oskarżono o bezpośrednie narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez zaniechanie działań do udzielenia specjalistycznej pomocy.

Po odjeździe karetki przybyły na miejsce syn kobiety wezwał straż pożarną, ale jeszcze przed jej przybyciem sam wyważył drzwi do mieszkania. Jego matka już nie żyła. Przyczyną zgonu okazała się ostra niewydolność w zmienionych miażdżycowo naczyniach wieńcowych.

Jak wyjaśnia Włodzimierz Krzywicki, rzecznik krakowskiej prokuratury, oskarżenie obejmuje niezasadne przerwanie czynności zespołu ratunkowego. Uznano, że  jego próby dostania się do mieszkania okazały się niewystarczające.

Za zarzut postawiony lekarzowi jako kierownikowi zespołu ambulansu grozi do 5 lat więzienia. Prokuratura zdecydowała się postawić zarzut, choć zespół miał rozpytywać sąsiadów, a ci twierdzili, że być może nie ma nikogo w domu. Zespół tłumaczy, że uznał wezwanie za fałszywe.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH