Kielce: akt oskarżenia ws. chusty w brzuchu pacjentki

Lekarza i instrumentariuszkę jednego z kieleckich szpitali oskarżyła Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód o nieumyślne narażenie pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia. Po operacji w brzuchu kobiety została chusta chirurgiczna. Prokuratura w piątek (27 kwietnia) skierowała akt oskarżenia w tej sprawie do sądu.

Sprawa dotyczy kobiety, która w lipcu 2007 roku miała wykonane cesarskie cięcie w Świętokrzyskim Centrum Matki i Noworodka w Kielcach. Po operacji pacjentka skarżyła się na bóle, które nasiliły się w styczniu następnego roku. W kwietniu 2008 roku podczas operacji wykonanej w szpitalu w Chmielniku z jelita kobiety wyciągnięto chustę chirurgiczną.

Jak poinformowała PAP w piątek (27 kwietnia) zastępca prokuratora rejonowego Beata Zielińska-Janaszek, prokuratura oskarżyła lekarza-operatora i instrumentariuszkę o nieumyślne narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Według prokuratury oskarżeni nie dochowali należytej staranności w zakresie kontroli liczby chust chirurgicznych, przez co doprowadzili do pozostawienia w jamie otrzewnowej pacjentki chusty, która przedostała się do jelita cienkiego.

Prokurator powiedziała dziennikarzowi Polskiej Agencji Prasowej, że podstawą sformułowania aktu oskarżenia były dwie opinie zespołu biegłych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Wynika z nich, że pozostawiona w jamie otrzewnowej chusta, uciskając ścianę jelita, spowodowała lokalną martwicę. Powstał otwór, przez który chusta przedostała się do światła jelita.

Za tą tezą przemawiają - według biegłych - dolegliwości, jakie miała pacjentka, oraz pogrubienie ściany jelita w tym miejscu. Zdaniem biegłych pozostawienie chusty spowodowało u pacjentki częściową niedrożność jelita, a mogło spowodować całkowitą niedrożność jelita i zapalenie otrzewnej, a więc stany zagrażające życiu.

Prokurator dodała, że wyciągnięta z jelita chusta miała znaczniki kieleckiego szpitala. Pacjentka - oprócz cesarskiego cięcia - nie miała przeprowadzanych innych zabiegów operacyjnych.

Oskarżeni nie przyznali się. Grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Przed biegłymi z Wrocławia opinię w tej sprawie sporządzili w sierpniu 2009 roku biegli Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi, którzy stwierdzili, że z medycznego punktu widzenia nie jest możliwe przemieszczenie się chusty z jamy otrzewnowej do jelita. Według nich pacjentka połknęła chustę. Na podstawie opinii biegłych z Łodzi prokuratura w grudniu 2009 roku umorzyła śledztwo.

Po zażaleniu pacjentki sąd uchylił decyzję o umorzeniu i nakazał uzupełnić postępowanie. Jak poinformował PAP przy okazji stawiania zarzutów w tej sprawie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Sławomir Mielniczuk, biegli z Wrocławia w swojej opinii odnieśli się do teorii o połknięciu chusty. Według nich niemożliwe jest, by człowiek połknął chustę chirurgiczną, a nawet gdyby mu się to udało, to nie wydostałaby się ona z żołądka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH