Katowice: wyznaczono datę mów końcowych w procesie byłego rektora ŚAM

Na 5 czerwca wyznaczono rozprawę, podczas której powinny rozpocząć się mowy końcowe w procesie b. rektora Śląskiej Akademii Medycznej prof. Tadeusza W., oskarżonego wraz z byłymi współpracownikami: Adamem S., byłym dyrektorem uczelni i Stefanią B., która pełniła w niej funkcję kwestora. Zarzuty dla tych osób dotyczą wielomilionowej niegospodarności, niedopełnienia obowiązków i przekroczenie uprawnień.

Proces rozpoczął się w październiku 2009 r. Podejrzani od początku nie przyznają się do winy.

Pierwotnie mowy końcowe planowano na środę (18 kwietnia), jednak ze względu na nieobecność jednego z obrońców i brak zgody oskarżonej na reprezentowanie jej przez wskazanego zastępcę sąd zgodził się na odroczenie terminu.

Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do sądu pod koniec 2008 r. Według śledczych na niegospodarności dawnych władz uczelnia straciła 47,7 mln zł.

40 mln zł z tej kwoty to dwa kredyty zaciągnięte przy nadużyciu uprawnień w ING Banku Śląskim na budowę Akademickiego Centrum Medycznego w Zabrzu (ACM) oraz zaciągnięcie pożyczki pod zakup budynku z przeznaczeniem na rektorat ŚAM bez uprzedniego sporządzenia operatu szacunkowego nieruchomości.

Adamowi S. i Stefanii B. prokuratura zarzuciła, że szkody, jakie w wyniku ich działalności poniosła uczelnia, wynoszą odpowiednio: 2,3 i 2,8 mln zł. Prof. W. odpierał zarzuty. Na początku procesu mówił m.in., że budowę ACM popierali najważniejsi politycy, jednak okazało się, że inwestycja mogła liczyć jedynie na ok. 1 mln zł wsparcia rocznie z budżetu państwa. Dlatego uczelnia zdecydowała się wziąć komercyjny kredyt - tłumaczył.

Początki tej gigantycznej inwestycji sięgają lat 70. Poprzedni rektor chciał tam przenieść zabrzańskie kliniki uczelni, zaciągając na dokończenie budowy kredyty, gdy cofnięto państwowe dotacje. Późniejsze władze uczelni wycofały się z niej ze względu na koszty. 

Prokuratura uznała, że rektor W., decydując o dalszym finansowaniu inwestycji z kredytów, nie dopełnił swych obowiązków, bo nie zweryfikował celowości zawierania umów kredytowych. W związku z budową ACM profesor miał też przekroczyć swoje uprawnienia. Zaakceptował bowiem przejęcie od uczelni zastępstwa inwestycyjnego przez powołaną do tego celu spółkę - bez zgody ministra zdrowia. Decyzja ta okazała się niekorzystna dla uczelni. W tym wątku zarzuty obejmują też b. kwestor uczelni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH