Katowice: siedmiu oskarżonych ws. korupcji przy dostawie sprzętu medycznego Katowicka prokuratura od kilku lat prowadzi śledztwo korupcyjne. Fot. archiwum

Siedem kolejnych osób oskarżyła katowicka prokuratura, która od kilku lat prowadzi śledztwo korupcyjne związane z amerykańskim koncernem medycznym Stryker. Przedstawiciele tej firmy mieli wręczać korzyści majątkowe przedstawicielom szpitali w różnych częściach kraju.

O skierowaniu trzeciego już aktu oskarżenia w toczącym się postępowaniu poinformował w poniedziałek dziennikarzy Tomasz Tadla z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Jak powiedział, wśród oskarżonych osób są byli pracownicy spółki Stryker, przedstawiciel współpracującej z tym koncernem spółki i pracownica szpitala w Gorzowie Wielkopolskim, która miała przyjąć korzyść majątkową.

- Udało się ujawnić, że spółka sfinansowała studia jednej z pracownic szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Ta osoba była zatrudniona w dziale zamówień publicznych, w związku z tym brała udział w przetargach, w których oczywiście wyłaniano tę spółkę (Stryker) jako dostawcę usług ortopedycznych - powiedział prokurator.

Dodał, że kobiecie sfinansowano studia podyplomowe na uczelni w Bydgoszczy. Kobieta przyznała się, że przyjęła taką opłatę. Twierdzi jednak, że nie uważała jej za korzyść majątkową.

Na zająca i martwe dusze
Na ławie oskarżonych zasiądzie też prokurent firmy, który według ustaleń śledztwa pozorował udział w przetargach na dostawę sprzętu medycznego, aby było co najmniej dwóch oferentów i Stryker mógł w nim wygrać. Aby zapłacić wadium firma ta otrzymywała pieniądze od Strykera, po wygranym przetargu zwracała część pieniędzy, z potrąceniem wynagrodzenia za tę usługę - mówi Tadla. - W języku zamówień publicznych, używanym również przez podejrzanych i świadków w tej sprawie, taką firmę nazywa się zającem - dodał prokurator.

Kilkanaście innych zarzutów z aktu oskarżenia dotyczy wyłudzania mienia na szkodę firmy Stryker. Tak prokuratura zakwalifikowała mechanizm "martwych dusz", czyli wystawiania faktur i wypłacania pieniędzy z konta firmy za fikcyjne usługi wykonane na jej rzecz.

Oszustwo na szkodę Strykera prokuratura zarzuciła pracownikom koncernu fałszującym podpisy osób, które miały wykonywać rzekome zlecenia i pobierającym z tego tytułu pieniądze. Jedną z oskarżonych osób jest b. główna księgowa polskiego oddziału koncernu, której nazwisko figuruje już we wcześniejszym akcie oskarżenia. Tym razem prokuratura zarzuca jej wielokrotne poświadczenie nieprawdy - poprzez fikcyjne zatrudnienie osób, które miały wykonywać zlecenia. Figurowały one w dokumentacji m.in. dla ZUS i podatkowej.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH