Na byłym rektorze - Tadeuszu W., ciążą zarzuty narażenia uczelni na straty w wysokości ponad 47 milionów złotych. Chodzi o zawarcie m.in. umowy kredytowej na budowę Akademickiego Centrum Medycznego w Zabrzu (ACM) oraz zaciągnięcie pożyczki pod zakup budynku z przeznaczeniem na rektorat ŚAM bez uprzedniego sporządzenia operatu szacunkowego nieruchomości.

Z kolei byłemu dyrektorowi Adamowi S. i byłej kwestor Stefanii B. prokuratura zarzuciła, że szkody, jakie w wyniku ich działalności poniosła uczelnia wynoszą odpowiednio: 2,3 i 2,8 mln zł. Obecne Władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach (dawnej Śląskiej Akademii Medycznej) występują w procesie w roli oskarżyciela posiłkowego.

Profesor W. mówił w czwartek (15 października) przed Sądem Okręgowym w Katowicach, że budowę ACM popierali najważniejsi politycy w kraju. Jednak okazało się, że inwestycja mogła liczyć jedynie na około 1 miliona złotych wsparcia rocznie z budżetu państwa. Biorąc pod uwagę koszty inwestycji, budowa Centrum tylko z pieniędzy budżetowych trwałaby nawet 500 lat, dlatego uczelnia zdecydowała się wziąć na budowę komercyjny kredyt.

Proces miał ruszyć już w lipcu. Tuż przed planowanym odczytaniem aktu oskarżenia adwokat byłego rektora złożył pismo, w którym domagał się umorzenia wobec niego postępowania. Sąd odrzucił ten wniosek.

Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała pod koniec ubiegłego roku do sądu Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Według śledczych na niegospodarności dawnych władz, uczelnia straciła 47,7 mln zł. 40 mln zł z tej kwoty to dwa kredyty zaciągnięte przy nadużyciu uprawnień w ING Banku Śląskim na budowę ACM. Początki tej gigantycznej inwestycji sięgają jeszcze lat 70. Poprzedni rektor chciał tam przenieść zabrzańskie kliniki uczelni, zaciągając na dokończenie budowy kredyty, gdy cofnięto państwowe dotacje. Późniejsze władze uczelni wycofały się z niej ze względu na bardzo wysokie koszty.

Prokuratura uznała, że poprzedni rektor, decydując o dalszym finansowaniu inwestycji z kredytów bankowych, nie dopełnił swych obowiązków, bo nie zweryfikował celowości zawierania umów kredytowych. W związku z budową ACM profesor W. miał też przekroczyć swoje uprawnienia. Zaakceptował bowiem przejęcie od uczelni zastępstwa inwestycyjnego przez powołaną do tego celu spółkę – bez zgody ministra zdrowia. Decyzja ta okazała się także niekorzystna finansowo dla uczelni – wynika z ustaleń śledztwa. W tym wątku zarzuty obejmują też b. kwestor uczelni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH