Katowice: proces o zadośćuczynienie za 8 lat w zakładzie psychiatrycznym Mężczyzna spędził w szpitalu w Rybniku ponad 8 lat. Domaga się od Skarbu Państwa 14,5 mln zł Fot. Archiwum RZ

Przed katowickim sądem okręgowym ruszył w czwartek (25 lutego) proces z wniosku 73-letniego inżyniera Krystiana Brolla, który domaga się od Skarbu Państwa 14,5 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania za bezpodstawne umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym.

Mężczyzna spędził w szpitalu w Rybniku ponad 8 lat. Przez taki okres sądy, na podstawie opinii biegłych, stosowały wobec niego tzw. detencję, czyli przymusowy pobyt w zamkniętym zakładzie.

Tuż przed rozprawą Broll mówił reporterom, że dochodzenie roszczeń w sytuacji, w której się znalazł,  nie jest żadną łaską i o nią nie prosi. Domaga się tylko sprawiedliwości i zamierza o nią walczyć. Na rozprawę przyszła liczna grupa dziennikarzy. Broll, pytany przez sąd czy sprzeciwia się ich obecności na sali rozpraw, odpowiedział: - Nie, absolutnie. Dzięki mediom wyszedłem.

Choć sprawa była wywołana na 9.30, przewód sądowy udało się otworzyć dopiero ok. godz. 11 - wcześniej adwokat reprezentujący prezesa Sądu Okręgowego w Gliwicach (to m.in. ten sąd decydował o przymusowym leczeniu Brolla) domagał się przekazania sprawy wydziałowi cywilnemu w tym właśnie sądzie. W opinii mec. Andrzeja Mochnackiego, sprawa Brolla nie pozwala na rozpoznanie jej w trybie Kodeksu postępowania karnego i powinna się toczyć jako proces cywilny.

Innego zdania była prokuratura oraz pełnomocnicy Brolla. Jeden z nich, mec. Piotr Wojtaszak, przekonywał sąd, że skierowanie sprawy na drogę cywilną de facto uniemożliwiłoby Brollowi dochodzenia roszczeń - musiałby uiścić opłaty, na które go nie stać.

Stanowisko wnioskodawcy i prokuratury podzielił sąd. - Wolą ustawodawcy było, aby w tego typu sprawach - dochodzenia roszczeń z tytułu niesłusznej kary lub stosowania środka zabezpieczającego - orzekały sądy karne - stwierdziła sędzia Halina Powroźnik i otworzyła przewód sądowy. Broll i jego pełnomocnik podtrzymali żądania zawarte we wniosku. Roszczeń Brolla, co do zasady, nie kwestionuje też prokuratura. Co do kwot ma wypowiedzieć się w mowie końcowej.

Broll trafił do szpitala w Rybniku po tym, jak zarzucono mu groźby karalne. W związku z postępowaniem zlecono badania psychiatryczne, w trakcie których biegli uznali go za chorego. Opierający się na jego opinii sąd w Rybniku zastosował środek zabezpieczający w postaci detencji.

Później, posiłkując się kolejnymi opiniami gliwicki sąd okręgowy przedłużał okres przymusowego leczenia o kolejne lata, mimo protestów Brolla. Według pełnomocników mężczyzny opinie, na podstawie których sądy przez lata decydowały o stosowaniu detencji wobec jego klienta nie odzwierciadlały faktycznego stanu zdrowia pacjenta. Broll mówi, że domagał się, by zbadali go inni lekarze niż ci z Rybnika, ale nie został wysłuchany. Podkreśla też, że nie uczestniczył w posiedzeniach sądu, który decydowały w jego sprawie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH