Katowice: prezydent miasta zeznawał w procesie byłego rektora SUM

Prezydent Katowic Piotr Uszok zeznawał jako świadek w procesie byłego rektora Śląskiej Akademii Medycznej prof. Tadeusza W. oraz dwojga jego byłych współpracowników. Są oni oskarżeni o wielomilionową niegospodarność i przekroczenie uprawnień.

Uszok został wezwany na świadka na wniosek obrony. Był pytany o uzgodnienia związane z transakcją zakupu jednej nieruchomości w centrum Katowic, połączonej z darowizną innej. Chodzi o budynki przy ul. Warszawskiej w centrum Katowic, gdzie miał zostać przeniesiony rektorat i administracja uczelni.

Pierwszy z budynków władze Akademii kupiły od jednego z banków, a drugi darowało im miasto. Według obrony od początku miała to być transakcja wiązana, więc z ekonomicznego punktu widzenia sprawa wygląda inaczej niż przedstawia ją prokurator, zarzucając niegospodarność przy nabyciu nieruchomości od banku.

Adwokaci liczyli, że zeznania prezydenta wniosą nowe informacje m.in. na temat początków negocjacji oraz ustalenia ekonomicznego uzasadnienia zakupu jednego z budynków. Nic przełomowego dla procesu Uszok jednak nie powiedział. Prezydent zeznał, że władze Katowic od lat wspierają starania działających w mieście uczelni, przekazując im grunty i budynki, by mogły się rozwijać.

Potwierdził, że kiedy magistrat dostał od władz Akademii wniosek o przekazanie jej budynku przy ul. Warszawskiej, opuszczanym przez bank, sprawie nadano formalny bieg. Po zakończeniu procedury zapadła pozytywna decyzja w tej sprawie - mówił Uszok.

Pytany, czy władze uczelni przed nabyciem budynku przy Warszawskiej 14 miały zapewnienie, że dostaną także nieruchomość przy Warszawskiej 12, Uszok odpowiedział, że dla miasta była to rzecz wtórna, bo władze interesował tylko wniosek dotyczący darowizny. Uszok nie wiedział też, czy w tej sprawie były jakieś nieformalne ustalenia. Podkreślił, że i tak nie miałyby one wpływu na ostateczną decyzję radnych o przekazaniu nieruchomości.

Choć Uszok miał być ostatnim świadkiem w procesie, sprawa nie zakończy się tak prędko. Na wniosek obrony do sądu wezwany zostanie teraz były wiceprezydent Katowic Jerzy Chmielewski, którego nazwisko przewija się w dokumentach związanych z przekazaniem nieruchomości.

Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała pod koniec 2008 roku do sądu Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Proces ruszył w październiku 2009 r. Na byłym rektorze ciążą zarzuty narażenia uczelni na straty w wysokości ponad 47 mln zł. Chodzi m.in. o zawarcie umowy kredytowej na budowę Akademickiego Centrum Medycznego w Zabrzu (ACM).

Początki tej gigantycznej inwestycji sięgają jeszcze lat 70. Poprzedni rektor chciał tam przenieść zabrzańskie kliniki uczelni, zaciągając na dokończenie budowy kredyty, gdy cofnięto państwowe dotacje. Późniejsze władze uczelni wycofały się z niej ze względu na bardzo wysokie koszty. Prof. W. nie przyznaje się do winy.

Byłemu dyrektorowi Adamowi S. i byłej kwestor Akademii Stefanii B. prokuratura zarzuciła, że szkody, jakie w wyniku ich działalności poniosła uczelnia, wynoszą odpowiednio: 2,3 i 2,8 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH