Katowice: apelacja w procesie b. rektora Śląskiej Akademii Medycznej

Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpoczęła się rozprawa odwoławcza w procesie byłego rektora ŚAM prof. Tadeusza Wilczoka oskarżonego o wielomilionową niegospodarność na szkodę tej uczelni.

W czerwcu 2012 r. Sąd Okręgowy w Katowicach wymierzył mu karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Sąd I instancji zdecydował także, że profesor ma zapłacić 20 tys. zł grzywny i częściowo naprawić wyrządzoną szkodę - w kwocie 500 tys. zł.

Uniewinnione zostały dwie inne osoby, które zasiadły na ławie oskarżonych razem z Wilczokiem: wieloletni dyrektor administracyjny uczelni Adam S. i Stefania L., która pełniła funkcję kwestora. Apelacja dotyczy Wilczoka i Stefanii L.

Akt oskarżenia w tej sprawie katowicka prokuratura skierowała pod koniec 2008 r. Proces rozpoczął się w październiku 2009 r. Wydając wyrok, sąd okręgowy przypomniał, że Wilczok był zarówno rektorem, jak i przewodniczącym senatu uczelni. Zgodnie z przepisami Ustawy o szkolnictwie wyższym był zobowiązany do zajmowania się sprawami majątkowymi Akademii.

Według oskarżenia na niegospodarności dawnych władz uczelnia straciła 47,7 mln zł. Główny wątek dotyczy kredytów na 40 mln zł, zaciągniętych na budowę Akademickiego Centrum Medycznego w Zabrzu (ACM). Początki tej gigantycznej inwestycji sięgają jeszcze lat 70.

Były rektor chciał tam przenieść zabrzańskie kliniki uczelni, zaciągając na dokończenie budowy kredyty, gdy cofnięto państwowe dotacje. Późniejsze władze uczelni wycofały się z inwestycji ze względu na bardzo wysokie koszty. Prokuratura uznała, że rektor, decydując o dalszym finansowaniu budowy z kredytów bankowych, nie dopełnił swych obowiązków, bo nie zweryfikował celowości zawierania umów kredytowych. Sąd okręgowy podzielił tę opinię.

Inna niegospodarność rektora - zdaniem prokuratury i sądu - miała miejsce w latach 2000-2001, kiedy zapadła decyzja o zakupie od ING Banku Śląskiego budynku w ścisłym centrum Katowic, w którym mieścił się później przez pewien czas rektorat uczelni. Prokuratura oceniła, że zakupiono go po cenie zawyżonej mniej więcej o 5 mln zł w stosunku do ówczesnych cen rynkowych. Uczelnia nie zamówiła operatu szacunkowego, kupując budynek po cenie określonej przez sprzedającego.

Prof. Wilczok bronił się, mówiąc, że nie miał powodów nie ufać wycenie księgowej przedstawionej przez bank i nie miał obowiązku zamawiać operatu. Także w tym przypadku sąd I instancji podzielił stanowisko oskarżyciela i uznał, że Wilczok zaniechał obowiązku weryfikacji wartości nieruchomości.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH