Śląski Uniwersytet Medyczny nie miał podstaw do dyscyplinarnego odwołania Zbigniewa Swobody ze stanowiska dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach - orzekł katowicki sąd pracy.
Władze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego odwołały dyrektora Swobodę na początku lutego tego roku pod zarzutem zadłużania kierowanej przez siebie placówki. Za oficjalnym powodem krył się jednak ten nieoficjalny - nieposłuszeństwo.
Kiedy wiosną 2007 roku Swoboda obejmował stanowisko CSK, cieszył się świetną opinią władz ŚUM. Po roku Swoboda jednak otrzymał propozycję objęcia drugiego stanowiska dyrektora, tym razem w Szpitalu Miejskim w Sosnowcu. Kanclerz ŚUM, zabroniła mu pracy na innym dyrektorskim stanowisku. Nie posłuchał. Konsekwencją było zwolnienie dyscyplinarne.
Sprawa przed sądem pracy trwała kilka miesięcy. W przesłanym do sądu uzasadnieniu decyzji o dyscyplinarce poza niegospodarnością władze ŚUM zarzuciły byłemu dyrektorowi CSK utrudnianie kontroli NIK oraz wewnętrznej kontroli prowadzonej przez uniwersytet. Złożyły też wniosek o przesłuchanie szeregu świadków.
Sąd orzekł, że żaden z zarzutów, jakie ŚUM postawił dyrektorowi, nie znajduje potwierdzenia. Zasądził dla niego 55 tys. zł odszkodowania za bezprawne zwolnienie dyscyplinarne.
Wyrok nie jest prawomocny. Nie wiadomo, czy władze ŚUM będą się od niego odwoływały.
Czytaj więcej: Centralny Szpital Kliniczny Śląskiego Uniwersytetu Medycznego | Zbigniew Swoboda | sąd pracy | zwolnienie dyrektora | odszkodowanie | zwolnienie dyscyplinarne | Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala