Związkowcy: to dla poklasku
Do pomysłu wprowadzenia kas sceptycznie podchodzą także związki zawodowe lekarzy. Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy proponuje, aby minister finansów odpowiedział na pytanie o ile wzrosły wpływy z podatków po wprowadzeniu kas fiskalnych na przykład dla taksówkarzy.
Według Krzysztofa Bukiela dochodzi do wprowadzenia w życie przepisów fiskalnych na podstawie określonych założeń, ale nie sprawdza się ich zasadności a efektów się nie kontroluje: – Gdyby minister finansów stwierdził, że po wprowadzeniu kas fiskalnych przez taksówkarzy, wpływy do budżetu z tego tytułu wzrosły znacząco, to można by sądzić, że podatki od lekarzy też po takim zabiegu wzrosną – rozważa.
Nie jest też przekonany co do efektywności rozwiązań proponowanych teraz dla lekarzy.
– Rząd pokaże, że dokręci trochę śrubę lekarzom, przez co zyska poklask społeczny – i taka jest chyba filozofia takiej decyzji – mówi pierwszy związkowiec OZZL. I zapytuje: – Jeżeli mówimy o pewnej równości grup społecznych to, dlaczego na przykład architekt kupując samochód, może sobie odliczyć od jego ceny VAT, a lekarz już tego zrobić nie może i pokrywa cały jego koszt?
Jak poinformował Maciej Grabowski, wiceminister finansów, resort przewiduje, że nowe rozporządzenie w sprawie kas fiskalnych wejdzie w życie w 2011 r. Być może w kwietniu.
Czytaj więcej: Maciej Hamankiewicz | kasy fiskalne | Magdalena Kobos | Krzysztof Bukiel | kasy fiskalne dla lekarzy | Maciej Grabowski
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala
Czy taki lekarz musi kupić kasę, aby jej nigdy nawet nie uruchomić???? Ludzie, powiedzcie, że śnię!