Od kilku lat jest ustawowy obowiązek podawania liczby osób oczekujących na leczenie do danych specjalistów, ale podawane informacje nie są dokładne. Oddziały próbują straszyć placówki różnymi konsekwencjami, jeśli sprawozdania nie spełniają oczekiwań, nie wpłyną na czas, albo w ogóle ich nie ma. Ale to jest sposób dyscyplinowania o ograniczonej skuteczności.

Zaradziłoby temu oznaczanie oczekujących osób numerami PESEL. Dzięki temu poznalibyśmy rzeczywistą liczbę oczekujących na leczenie osób. Jest bowiem problem ruchów wewnątrz kolejek. Pacjenci zapisują się do wielu specjalistów, co kolejki wydłuża, przynajmniej na papierze.

NFZ próbuje tą sytuację zmienić. Na razie przypisujemy numery PESEL w przypadku endoprotezoplastyki. Myślimy o podobnych działaniach w przypadku innych świadczeń, takich jak koronarografia i angioplastyka.
Porządkujemy sprawy kolejek do specjalistów stopniowo. Już we wrześniu-październiku będzie wiedzieć o wiele więcej, jeżeli chodzi o kolejki do endoprotezoplastyki. Według nas sprawozdawczość w tej kwestii jest realizowana, ale pod dużym znakiem zapytania jest niestety jej jakość i to trzeba usprawnić – powiedział Rynkowi Zdrowia Andrzej Troszyński z Biura Prasowego NFZ.

O obowiązku comiesięcznego przekazywania informacji na temat kolejek oczekujących na leczenie mówi wyraźnie  artykuł 23 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej ze środków publicznych.  Pozwala to na właściwe przekazywanie środków, można też pomagać pacjentom, przekazując im wiadomość, gdzie najszybciej otrzymają pomoc.

W rzeczywistości najpierw okazało się, że wszędzie jest tak samo źle - czekać trzeba tygodniami, a dziś wyszło na jaw, że wykazy nie są aktualizowane całymi miesiącami.

Pomorski Oddział NFZ zdecydował się ukarać mandatami 240 poradni, przychodni i prywatnych specjalistów. Powód to brak informacji o liczbie pacjentów, czekających w kolejkach na przyjęcie przez lekarzy.

Na 805 świadczeniodawców w czerwcu br. informację o kolejkach przekazało  w Pomorskim zaledwie 565 placówek. Z obowiązku wywiązały się wszystkie szpitale, w tym nawet borykające się z ogromnymi kłopotami Akademickie Centrum Kliniczne. Zlekceważyły nas niestety poradnie i indywidualni świadczeniodawcy.

Kara - przynajmniej na razie - będzie symboliczna. Lekarzy specjalistów potraktowano stosunkowo łagodnie ze względu na przedłużający się w tym roku, czasem nawet do końca maja, proces kontraktowania świadczeń. Poradnie (138 znalazło się na "czarnej liście" ) zapłacą po 100 złotych, 102 lekarzy prowadzących prywatną praktykę po 50 zł. Jednak z NFZ dochodzą sygnały, że pobłażania nie będzie. W Małopolsce, gdzie problem jest poważny, mówi się wręcz o groźbie rozwiązania umów ze "spóźnialskimi".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH