Kary za znęcanie się nad podopiecznymi wymierzył sąd dwóm byłym pracownicom prywatnego domu opieki "Betania" w Radości. Są to kary roku i sześciu miesięcy oraz roku i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Oprócz tego mają zapłacić grzywnę rodzinom osób poszkodowanych.

Kobiety dobrowolnie poddały się karze. Dodatkowo na skazane Annę G. i Sławomirę P. został nałożony zakaz wykonywania zawodu opiekunki. W przypadku G. na siedem lat, odnośnie P. - na lat pięć. Kobiety mają także zapłacić na rzecz poszkodowanych pensjonariuszy odpowiednio G. - 2,6 tys. zł oraz P. - 1,3 zł.

Trzecia z oskarżonych w sprawie, kierowniczka ośrodka w Radości Katarzyna Z., nie stawiła się w sądzie ze względów zdrowotnych. Jej sprawę wyłączono do odrębnego postępowania.

Maltretowanie pensjonariuszek prywatnego domu opieki Fundacji"Betania" media ujawniły w grudniu 2007 r., pokazując m.in. filmy nagrane telefonem komórkowym przez Łukasza K., poborowego odsługującego wojsko w tym ośrodku. Na filmach tych było widać, jak stare, schorowane kobiety bito po twarzy, wyzywano i maltretowano. Proceder maltretowania pensjonariuszy mógł trwać nawet od 2004 roku. Po ujawnieniu sprawy wszyscy pensjonariusze trafili do innych placówek, a dom opieki zamknięto.

Obie skazane przeprosiły w czwartek przed sądem rodziny poszkodowanych. Pytane przez sąd dlaczego w śledztwie nie przyznały się do winy, odpowiedziały, że wówczas nie rozumiały zarzutów.

Sędzia Paweł Kacperski uzasadniając wyrok przyznał, że wina oskarżonych i okoliczności sprawy nie budziły wątpliwości. - Każda osoba zasługuje na szacunek do ostatnich swych dni, dobrze więc, iż osoba z zewnątrz dokonała nagrania i naganne zachowania wobec pensjonariuszy zostały przerwane - mówił.

Kacperski powiedział też, iż skazanych nie usprawiedliwia tłumaczenie swego postępowania nerwami i przemęczeniem. - Jeśli nie czuły się panie na siłach, aby wykonywać ten zawód, to trzeba było zaniechać jego wykonywania - zaznaczył.

Czwartkowy wyrok był już drugim w tej sprawie. Wcześniej, we wrześniu stołeczny sąd rejonowy skazał dwóch innych oskarżonych. Rafałowi Z. wymierzył rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata, a Kasprowi J. rok w zawieszeniu na pięć lat. Oni także dobrowolnie poddali się karze.

Podczas wrześniowego procesu Anna G. i Sławomira P. także wyraziły chęć poddania się karze. Wówczas nie zgodzili się na to pełnomocnicy pokrzywdzonych, którzy domagali się do 10 tys. zł zadośćuczynienia i nie przystali na kwoty, które proponowały oskarżone - maksymalnie 2 tys. zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH