Kampania wyborcza: kandydaci na urząd prezydenta o kwestii in vitro

W poniedziałek (9 marca), w trwającej kampanii przed wyborami prezydenckimi pojawił się m.in. temat in vitro. Bronisław Komorowski ocenił, że potrzebne jest ustawowe uporządkowanie tej kwestii. Andrzej Duda (PiS) nie jest zwolennikiem takich metod, ale rozumie małżonków, którzy nie mogą mieć dzieci.

Kandydaci odnosili się do kwestii in vitro na dzień przed tym, gdy przepisami mającymi uregulować tę procedurę zająć ma się rząd.

Ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski, tuż przed wyjazdem na spotkania z wyborcami na Mazowszu podkreślił, że opowiada się za życiem, a metoda in vitro uporządkowana w sensie prawnym to jest opowiedzenie się za życiem, za szansą na posiadanie dzieci. W jego ocenie uporządkowanie prawne metody in vitro jest "czymś absolutnie koniecznym".

Prezydent mówił, że dzisiaj nie ma całościowych regulacji i ma to charakter "wolnej amerykanki". - Dobrze, że zapadły decyzje o finansowaniu pomocy (...) w stosowaniu metody in vitro dla małżeństw, które marzą o dziecku, a z różnych powodów nie mogą mieć dziecka, tak aby bariera finansowa nie stanowiła tutaj istotnej przeszkody - powiedział Bronisław Komorowski.

Dodał, że w tej kwestii zajmuje jednoznaczne i konsekwentne stanowisko od czasu wygranych przez niego prawyborów w Platformie Obywatelskiej. Komorowski został kandydatem PO na prezydenta w wyniku przeprowadzonych wewnątrz partii prawyborów w 2010 r.

O in vitro pytano też kandydata PiS. Andrzej Duda zaznaczył, że "generalnie" nie jest "zwolennikiem tego typu metod". - One są metodami sztucznymi, a wszelka sztuczność nie ma nic wspólnego z naturą - ocenił.

- Niemniej rozumiem tych rodziców, małżonków, którzy z różnych przyczyn dzieci mieć nie mogą, powtarzam - nie mogą, na skutek różnych zakłóceń, natomiast bardzo tego pragną i szukają wszelkich możliwych rozwiązań po to, żeby jakoś poradzić sobie z tym niezwykle trudnym dla nich problemem - mówił Andrzej Duda.

Dopytywany, jaką formę ustawy regulującej in vitro by podpisał jako prezydent, Duda stwierdził, że temat in vitro "jest specyficzny". - Tak jak wiele podobnych tematów dotyczących kwestii budzących emocje w społeczeństwie także ten temat jest jak zwykle - bo to nie pierwszy raz - wyciągany w trudnym czasie dla PO, po to, by skierować emocje publiczne na boczne tory - powiedział kandydat PiS.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH