Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny w Kaliszu nie przepłacał za pranie szpitalnej bielizny i pościeli - wynika z zakończonego przez prokuraturę śledztwa.

Przez kilka miesięcy badano szczegóły kontraktu zawartego przez lecznicę z legnicką firmą świadczącą usługi pralnicze. Został on podpisany przez poprzednią dyrekcję szpitala w listopadzie 2004 roku na siedem lat i będzie obowiązywał jeszcze do końca listopada 2011 roku. Wszystko odbyło się za aprobatą Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu, któremu podlega kaliska placówka.

Według Najwyższej Izby Kontroli, która badała szczegóły zawarcia umowy, szpital w tym czasie miałby stracić ponad milion złotych. Dlatego NIK powiadomiła Prokuraturę Rejonową w Kaliszu. Kontrolerzy twierdzili, że umowa jest niekorzystna dla szpitala, bowiem ustalona stawka za wypranie jednego kilograma szpitalnej pościeli czy bielizny jest znacznie wyższa niż obowiązujące na rynku. Kontrolerzy porównali bowiem koszty prania w szpitalu wojewódzkim przy ul. Poznańskiej i w Wojewódzkim Szpitalu Matki i Dziecka przy ul. Toruńskiej.

Okazało się, że średni koszt wyprania kilograma asortymentu przy ul. Poznańskiej w latach 2005–2008 był o około 2 złotych wyższy niż w szpitalu przy ul. Toruńskiej, gdzie w kosztach prania ujęto także koszty leasingu bielizny. Wysoką stawkę prania uzasadniano wkalkulowanymi kosztami inwestycji w wysokości 600 tys. złotych, które zgodnie z umową ma ponieść firma pralnicza, choć tymczasem przy zastosowaniu stawek ustalonych dla szpitala przy ul. Toruńskiej, koszty prania w tym czasie byłyby o 1,7 mln zł mniejsze - pisze Głos Wielkopolski.

Niekorzystna dla szpitala miała być też sama konstrukcja umowy, która nie przewidywała możliwości jej rozwiązania z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Podjęte na polecenie NIK próby renegocjacji warunków umowy lub jej rozwiązania za porozumieniem stron nic nie dały. Problem rozstrzygnęła jednak prokuratura.

– Z dokonanych w trakcie śledztwa ustaleń wynika, że w związku z realizacją powyższej umowy wskazana firma z Legnicy dokonywała wiele świadczeń na rzecz szpitala. Wiązały się one choćby z modernizacją pralni, ponoszeniem kosztów dzierżawy jej pomieszczeń, zakupem mediów, m.in. pary technologicznej od szpitala i zatrudnieniem pracowników szpitala – wyjaśnia udzielając informacji dziennikarzowi gazety Janusz Walczak, zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim.

Prokuratura doszła do wniosku, że rzeczywiste koszty prania były więc niższe niż wynikałoby to bezpośrednio z u­mowy i były porównywalne z kosztami ponoszonymi przez inne placówki służby zdrowia. Walczak dodaje, że w takiej sytuacji Prokuratura Rejonowa w Kaliszu uznała, iż nie doszło do powstania szkody majątkowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH