Jeden rejon, jeden dysponent: to monopolizacja świadczeń ratownictwa medycznego?

Projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym obejmuje m.in. wprowadzenie definicji rejonu operacyjnego i obszaru działania, a także zawieranie umów na zadania zespołów ratownictwa medycznego na okres co najmniej 5 lat oraz na rejony operacyjne.

Zgodnie z propozycjami rejon operacyjny ma być obsługiwany przez jednego dysponenta jednostki, co zdaniem niektórych z uczestników rynku spowoduje wyeliminowanie niepublicznych i przyszpitalnych placówek pogotowia ratunkowego.

Jarosław Madowicz, prezes Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego Niepublicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej, uważa, że właśnie taką intencję widać w działaniach Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej, który od pewnego czasu lobbuje na rzecz zakładów publicznych, szczególnie tych, które nie są związane z pogotowiami przyszpitalnymi.

Według naszego rozmówcy dał temu wyraz Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, członek zarządu Związku, który podczas konferencji Rynku Zdrowia z cyklu „System opieki zdrowotnej. Ogólnopolskie problemy – regionalna perspektywa” (Katowice 31.05.2010) podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego mówił o daleko idących ustaleniach, które Związek poczynił w rozmowach z resortem zdrowia.

To było wiadro zimnej wody na nasze głowy – przyznaje Madowicz.

Ile prywatnego...
W jego opinii, Ministerstwo Zdrowia nie chce zapraszać do rozmów innych partnerów społecznych w zakresie koncepcji funkcjonowania ratownictwa medycznego na przyszłe lata. Jak podkreśla, na spotkanie dotyczące tej tematyki zaproszono świadczeniodawców publicznych, a niepublicznym obecności odmówiono.

Zdaniem Madowicza, pracodawcy publiczni i ich związki zawodowe forsują koncepcję, by z ratownictwa medycznego zrobić kolejną służbę mundurową.

– W części krajów europejskich kontrola, kontraktowanie, systemy łączności itd., rzeczywiście są publiczne, natomiast samo wykonywanie świadczeń – zespoły ratownictwa medycznego – są publiczne i niepubliczne, lub całkowicie zakontraktowane przez podmioty zewnętrzne np. prowadzone przez stowarzyszenia. Skoro reforma dopuściła podział zadań dla publicznych i niepublicznych, szpitalnych i odrębnych jednostek, to po co to zlikwidować? – pyta szef Związku  Pracodawców Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego Niepublicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH