Fundacja do Walki z Chorobami Cywilizacji w Jastrzębiu Zdroju zebrała ponad 26 tysięcy złotych z tytułu 1 procenta podatku na pomoc nieuleczalnie choremu na genetyczny zanik mięśni 5-latkowi, ale od półtora roku nie chce dać rodzicom dziecka pieniędzy, tj. 18,5 tys. zł, wpłacanych m.in. przez ich znajomych.

Fundacja do Walki z Chorobami Cywilizacji w Jastrzębiu Zdroju zamiast pieniędzy przysłała do rodziców chłopca pismo, w którym jej szefowie żądają przedstawienia zaświadczenia lekarskiego, że Olaf... umiera! Wymaga również zaświadczeń o zarobkach i rozliczeniach podatkowych z ostatnich kilku lat, o pomocy udzielonej im przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Fundacja grozi, że jeśli rodzice zaświadczeń nie dostarczą, pieniądze przeznaczone zostaną dla innych podopiecznych.

Rodzice chłopca są oburzeni. Nie są w stanie zdobyć takiego zaświadczenia lekarskiego. Maciej Hamankiewicz, prezes Śląskiej Izby Lekarskiej twierdzi, że fundacja żąda niemożliwego. Żaden lekarz, który przecież ma ratować i podtrzymywać życie, nie wystawi zaświadczenia, że dziecko umiera.

Oburzenia nie kryją również przedstawiciele różnych organizacji rządowych i pozarządowych. Dr Jolanta Markowska-Grabowska, prezes Hospicjum Cordis w Mysłowicach wręcz mówi, że szefowie tej fundacji zapomnieli, do czego została ona powołana. Uważa, że w tym przypadku ktoś chce zatrzymać pieniądze wbrew woli darczyńców.

Anna Klatt z Krajowego Centrum Kompetencji, powołanego m.in. do koordynacji współpracy organizacji pożytku publicznego (OPP) wręcz stwierdza, że przed nieuczciwymi fundacjami zabezpieczyć się nie da i deklaruje, że centrum przyjrzy się tej sprawie.

Marek Żebrowski z biura Rzecznika Praw Dziecka również zapowiada, że RPD zbada sytuację i jeśli okoliczności potwierdzą się powiadomią prokuraturę.

Piotr Masłowski, dyrektor zarządzający w Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych (CRIS) w Rybniku, ekspert od organizacji pozarządowych sprawę uważa za skandaliczną. W jego opinii już samo żądanie zaświadczenia o tym, że dziecko umiera jest pomyłką. Anna Czernigiewicz, była prezes jastrzębskiej fundacji twierdzi, że z artykułu 20 ustawy o OPP jasno wynika, komu fundacja może udzielać pomocy. Wyjaśnia przy tym, że fundacja nie ma obowiązku wpłaty pieniędzy z 1 procenta na cel wskazany przez podatnika.

Potwierdza to Piotr Masłowski z CRIS, który uważa, że winne jest tu dziurawe prawo o fundacjach. Z jego zapisów wynika, że pieniądze zebrane dla Olafa są własnością nie chłopca, a fundacji. Z tej luki korzysta jastrzębska fundacja.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH