Jakie będą nowe zasady stwierdzania zgonu?

Posłowie pracują nad długo oczekiwanymi przez środowisko lekarskie zmianami w sposobie stwierdzenia zgonu oraz zasad pochówku zmarłych. Propozycja reguluje m.in. zagadnienia kremacji oraz pochówków w niszach i grobach urnowych, a także przynosi zakaz zamykania ciała w trumnie przez dobę po zgonie.

Obecnie kwestię wystawiania kart zgonu reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z 3 sierpnia 1961 r. w sprawie stwierdzenia zgonu i jego przyczyny. Rozporządzenie to wydane zostało na podstawie art. 11 ust. 3 ustawy z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych.

Zgodnie z ustawą, art. 11 ust. 1 określającym w sposób ogólny kwestię wystawiania kart zgonu - zgon i jego przyczyna powinny być ustalone przez lekarza, leczącego chorego w ostatniej chorobie. Szczegółowy tryb postępowania określa wspomniane rozporządzenie. Zgodnie z nim wystawienie karty zgonu jest obowiązkiem lekarza, który 30 dni przed dniem zgonu udzielał choremu świadczeń lekarskich.

Jak tłumaczą lekarze Porozumienia Zielonogórskiego, zapis ten zupełnie nie przystaje do obecnych czasów. Pacjenci nie leczą się w swoich przychodniach rejonowych i szpitalach powiatowych. Związkowcy postulują więc wprowadzenie zawodu koronera, czyli lekarza uprawnionego do wystawiania aktów zgonu, na wzór krajów anglosaskich. Z opinią tą zgadzają się posłowie. Odpowiedni projekt dotyczący zmian przygotowali posłowie PSL, w połowie września trafił on do podkomisji.

Zdaniem posłanki Krystyny Ozgi (PSL) obecnie obowiązująca ustawa zawiera szereg luk prawnych. Dlatego w projekcie wprowadzono szereg zmian. Zdecydowano m.in. że czas na usunięcie zwłok z mieszkania ma zostać skrócony z 72 do 48 godzin. Zwłoki zmarłych na choroby zakaźne, zwłaszcza te "przywiezione" z krajów tropikalnych byłyby usuwane w trybie natychmiastowym. Ich listę ma określić Ministerstwo Zdrowia.

Zaproponowano uregulowanie kwestii kremacji oraz balsamacji zwłok. Zaproponowano też wprowadzenie pojęcia obserwacji zwłok. Ma ono polegać na zakazie pochowania, balsamacji, spopielenia zwłok oraz umieszczenia ich w chłodni przed upływem 24 godzin od zgonu. Ma to zapobiec ewentualnemu doprowadzeniu do zgonu osoby znajdującej się w stanie tzw. śmierci klinicznej.

Pomysł ten krytykują jednak m.in. Naczelna Izba Lekarska i zakłady pogrzebowe, pytając, co zrobić, kiedy w dużym szpitalu w ciągu doby umiera np. 15 pacjentów a proces rozkładu ciała w warunkach szpitalnych jest natychmiastowy. Protestują też transplantolodzy, wskazując na kwestię poboru organów do przeszczepów, które po tym czasie nie będą już przydatne do transplantacji.

Obecnie z powodu zamieszania wokół tego, kto powinien stwierdzić zgon, zdarza się, że zmarły leży w łazience, a rodzina czeka kilka godzin na lekarza, by wystawił kartę statystyczną zgonu, bo tylko wtedy zakład pogrzebowy może zająć się zwłokami. Teraz zgon i jego przyczyny ma ustalać lekarz, który stwierdza zgon, a nie jak do tej pory lekarz leczący chorego w jego ostatniej chorobie.  Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH