Izby wytrzeźwień: zamieszanie wokół opłat i dodatkowych środków przymusu

W wielu miastach, m.in. we Wrocławiu i Krakowie, izby wytrzeźwień wstrzymały wypisywanie rachunków za pobyt. Stołeczna Izba Wytrzeźwień nie zrezygnowała z pobierania opłat. Zamęt powstał po unieważnieniu - wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego - przepisu dotyczącego opłat. Poprawionego prawa jeszcze nie ma, bo prezydent skierował nowelę ustawy do Trybunału.

Jak już informowaliśmy, o decyzji prezydenta powiadomił na czwartkowym (17 stycznia) briefingu prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz. Według noweli ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi to samorządy, a nie minister zdrowia, miały określać opłaty za pobyt w izbach wytrzeźwień. Maksymalnie miało to być 300 zł, a nie jak obecnie 250 zł.

- Każdy dyrektor izby musi podjąć decyzję w sprawie opłat w porozumieniu ze swoim szefostwem, czyli z prezydentem lub odpowiednim wydziałem - powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Mieczysław Fido, prezes Stowarzyszenia Dyrektorów i Księgowych Izb Wytrzeźwień.

- Jeśli chodzi o Ośrodek Pomocy Osobom Uzależnionym od Alkoholu w Chorzowie, którego jestem dyrektorem, to wolę być pozwany przez pacjenta w trybie cywilnym za pobranie nienależnej opłaty, niż być oskarżonym o niegospodarność - wyjaśnił Mieczysław Fido i dodał, że opłaty będzie pobierał na podstawie uchwały rady miejskiej, a ustalając ich wysokość będzie brał pod uwagę rozporządzenie ministra zdrowia, które wskazuje, że maksymalna opłata za pobyt wynosi 250 zł.

Wątpliwości (m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka) budzą również przepisy wprowadzone przez resort zdrowia, które mówią o metodach stosowanych wobec bywalców izb wytrzeźwień (chodzi o podawanie produktów leczniczych i stosowanie przymusu bezpośredniego).

- Po co nam dodatkowe środki przymusu? Nie wiem. Proszę mi wierzyć, że izby wytrzeźwień funkcjonują obecnie, przynajmniej większość, w ramach ośrodków pomocy uzależnionym. Na przykład izbę wytrzeźwień w Chorzowie przekształcono w 2000 r. w Ośrodek Pomocy Osobom Uzależnionym od Alkoholu. To nie są izby z lat 70. czy 80. - powiedział Mieczysław Fido.

Dodał, że teraz pracuje się z pacjentem i jego rodziną. Zapewnił, że generalnie prawa pacjenta są w izbach przestrzegane - Ok. 15 proc. pacjentów decyduje się na podjęcie terapii - dodał i zaznaczył, że nie widzi potrzeby sięgania po nowe środki przymusu bezpośredniego, mimo że w Polsce 65-70 proc. dowiezionych do izb wytrzeźwień to sprawcy przemocy domowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH