Inspektor sanitarna nadzorująca placówki zdrowia MSWiA na Warmii i Mazurach złamała prawo pracując również jako lekarz w podległej sobie lecznicy.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, epidemiologów kontrolujących resortowe jednostki w województwach zatrudnia Państwowa Inspekcja Sanitarna MSWiA w Warszawie. Mirosława Kozłowska, mimo że w ramach pełnego etatu pełniła funkcję inspektora sanitarnego, w ministerialnej poliklinice przyjmowała też pacjentów jako lekarz rodzinny.
Z informacji Warmińsko-Mazurskiego Oddziału NFZ wynika, że pod opieką lekarki jest zakontraktowanych ponad 1,8 tys. osób. Taka liczba potencjalnych pacjentów wymaga dyżuru w godz. 8-18. Nie mniej wymagająca jest praca inspektora sanitarnego.
– To praca na cały etat z pełną dyspozycyjnością. Inspektor sanitarny ma służbową komórkę, której nie wyłącza nawet w weekendy i święta. W tym przypadku mogło dochodzić do zaniedbywania jednej z pracy kosztem drugiej – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA.
Ustawa o Inspektoracie Sanitarnym MSWiA wyklucza podejmowanie przez epidemiologów innej pracy. W przypadku inspektor Kozłowskiej dochodzi jeszcze fakt, że praktykę lekarza rodzinnego prowadziła w placówce, która podlegała jej kontroli. W rozmowie z Gazetą Janusz Chełchowski, dyrektor ZOZ MSWiA w Olsztynie podkreślał, że inspektor rozlicza się ze swojej pracy przed centralą, a placówka nie miała przy kontrolach taryfy ulgowej.
MSWiA zarządziło jednak kontrolę w olsztyńskiej lecznicy.
– Nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Naganne było podjęcie przez inspektor dodatkowej działalności w godzinach pokrywających się czasem pracy w resorcie. Pani Kozłowska złożyła wypowiedzenie ze stanowiska inspektora sanitarnego z końcem marca – informuje rzecznik MSWiA.
Wypowiedzenie zostało przyjęte. Jak zapewnia rzecznik resortu, był to odosobniony przypadek.
Czytaj więcej: nadzór epidemiologiczny | Małgorzata Woźniak | ZOZ MSWiA w Olsztynie | kontrola szpitala
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala